Przyjacielski wielogłos

Księga jubileuszowa? Tak, pretekstem do jej ułożenia były 70. urodziny poety. Trafniej jednak nazwać ją „księgą przyjaciół”, bo to wielogłos ludzi, dla których lektura Zagajewskiego stała się przygodą bardzo osobistą.
Czyta się kilka minut

Oto wielogłos dwujęzyczny (są to właściwie dwie książki, polska i angielska, spotykające się jak w lustrzanym odbiciu), wielogatunkowy (od wierszy poprzez eseje i recenzje po laudacje), i wielonarodowy. Wypowiadają się poeci, krytycy i tłumacze amerykańscy (Edward Hirsch, Charles Simic, Susan Sontag, C.K. Williams, Baron Wormser, Clare Cavanagh), szwedzcy (Marie Lundquist, Anders Bodegård, Lars Kleberg), niemieccy i szwajcarscy (Renate Schmidgall, Michael Krüger, Andreas ­Breitenstein), hiszpańscy i katalońscy (Mercedes Monmany, Xavier Farré). Jest szkic karaibskiego noblisty Dereka Walcotta i są oczywiście wypowiedzi z Polski. Przekrojowy esej Barbary Toruńczyk, szkice Renaty Gorczyńskiej, Tadeusza Nyczka i Tadeusza Sobolewskiego, laudacja wygłoszona przez Annę Czabanowską-Wróbel z okazji przyznania Zagajewskiemu doktoratu honorowego Uniwersytetu Jagiellońskiego. I polemiczny tekst Jarosława Klejnockiego pod wiele mówiącym tytułem „Dziesięć powodów, dla których inni polscy poeci nienawidzą Adama Zagajewskiego”...


Warto zestawić głosy cytowane przez Klejnockiego z tym, co mówi na przykład Walcott. Nazywa on Zagajewskiego „świeckim mistykiem”, pod którego piórem „wiersz koncentrycznie zwija się do samej istoty, do rdzenia, w taki sposób, jak biała róża światła obraca się w Raj w finale »Boskiej Komedii«”. Hirsch z kolei pisze: „Wiersze Adama Zagajewskiego sprawiają, że stajemy wobec wielkich tajemnic. (...) Zbliżone są do modlitwy i zawierają w sobie paradoksalne dążenie do prawdy, żarliwe poczucie posłannictwa i dojmującą tęsknotę za blaskiem”. Renata Gorczyńska wspomina olśnienie, jakim był dla niej wiersz „Jechać do Lwowa”; olśnienie tak silne, że natychmiast zabrała się za przekład na angielski. Xavier Farré pisze o „piorunującym wrażeniu”, jakie wywarł na nim pierwszy hiszpański tom Zagajewskiego. Dla Clare Cavanagh przeżyciem nie tylko literackim, ale i emocjonalnym okazały się wiersze o matce z najnowszego zbioru Zagajewskiego – „Asymetrii”. „To jeden z najlepszych pisarzy, jakimi może się obecnie poszczycić Europa – wreszcie pozbawiona przymiotników, ani wschodnia, ani zachodnia” – podsumowuje kategorycznie Mercedes Monmany, a wtóruje jej Krüger, gratulując jurorom nagrody imienia śląskiego poety Eichendorffa, że wybrali „jednego z najlepszych europejskich poetów”. Może wypadałoby przynajmniej przyjąć to do wiadomości? Adamie – najserdeczniejsze gratulacje i podziękowania! ©℗

„I cień i światło... O twórczości Adama Zagajewskiego / both lightand shadow... The Workof Adam Zagajewski”. Pod redakcją Anny Czabanowskiej-Wróbel. Wydawnictwo a5, Kraków 2015, ss. 256 + 256

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2015