Reklama

Przyjemności marzyciela

Przyjemności marzyciela

14.06.2015
Czyta się kilka minut
Adam Zagajewski, poeta: Miłość prowokuje zazdrość. Przyjaźń też jest irracjonalna, ale dużo spokojniejsza. Można się przyjaźnić z kilkoma osobami, nie pozabijają się o to.
Fot. Michał Łepecki / AGENCJA GAZETA
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Kończysz właśnie 70 lat. Gdy patrzysz wstecz na swoje życie, to co widzisz i myślisz?
ADAM ZAGAJEWSKI: Nie wypada powiedzieć, że jestem zadowolony, bo to filisterskie, ani że ogarnia mnie rozpacz, bo to nieprawda, zaś „nie najgorzej” – brzmi okropnie.

To jak jest?
Nie należę do typu ludzi nastawionych bilansowo. 31 grudnia nie czynię postanowień noworocznych, a w urodziny nie oceniam mojego życia. Życie jest polifoniczne – istnieje jego część prywatna i część twórcza. W tych przestrzeniach usiłuję się znaleźć. To zresztą bardziej warstwy niż części. Może dojść do konfliktu między nimi, ale raczej nie w moim przypadku, bo jestem człowiekiem spokojnym, może nawet nudnym.
Gdy ktoś popełnia samobójstwo, to widzi się całe jego życie tylko z tej jednej perspektywy. Patrzymy wtedy na wszystkie...

17465

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Powiedziałabym, Zamyślenie. Jak kochać, albo jak być kochanym, by nie 'prowokować zazdrości'? Powiadają, że miłość niejedno ma imię i jest w tym jakaś prawda. Miłość, która pozwala nam zaprzyjaźnić się ze światem istnieje i nie jest irracjonalna, bo sięga do głębi ludzkiego jestestwa. Trzeba żyć i pisanie może w tym dopomóc. Podoba mi się, bardzo;[...]jestem dialogiczny. Wielu rzeczy nie byłoby w nas, gdyby nie kontakt z innymi ludźmi – wydobywają z nas to, z czego nie zdajemy sobie sprawy. Czynią nas inteligentniejszymi w rozmowie, sprawiają, że się śmiejemy – na ogół tylko wariaci śmieją się w samotności. Albo, że się uśmiechamy. A także pływanie, picie wina z żoną albo z przyjaciółmi, oglądanie dobrego filmu. Myślenie." Pozostaje mi życzyć, aby tych cudownych momentów było jak najwięcej. Zdrowia.

Po raz pierwszy wnikliwiej zapoznałem się z poezją A. Zagajewskiego dzięki Kisielowi w 1986 lub 1987 r. To on /Stefan Kisielewski/ podarował mi wydany w drugim obiegu / "Aneks"Londyn 1985, "Droga"1986/ tom "Jechać do Lwowa i inne wiersze" z ilustracjami J. Czapskiego /z "Dzienników"/. Najbardziej zapadł mi w pamięci wiersz "Noc": "Ponieważ tylko umarłeś,/ Na pewno się spotkamy. /.../ Noc szła ku górze, powoli./ Korytarzami, tunelami/ noc szła przez dzień".

Brodskiego. TEMAT: BRODSKI "Proszę zapisać: urodzony w maju,/ w wilgotnym mieście (stąd motyw: woda),/ wkrótce potem oblężonym przez armię,/ której oficerowie nosili w plecaku/ tom Hölderlina, lecz, niestety, nie mieli/ czasu na lekturę. Za dużo pracy w terenie."

Czytam ten wywiad i mam wrażenie, że uczestniczę w rozmowie. To zasługa i poety i rozmówczyni. Kolejne odpowiedzi skłaniają do własnych rozważań. No i miło poznać kolejnego poetę zaprzyjaźnionego z kotem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]