Reklama

Ładowanie...

Przedwcześnie zakończona misja

01.06.2015
Czyta się kilka minut
W Europie to rzecz normalna. U nas niemal wstydliwa. Współczesne opery na scenie narodowej przemknęły, nim się na dobre zaczęły.
N

No i po wszystkim. „Projekt P”, trzyletni cykl zamówień kompozytorskich dla Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, zrealizowany pod opieką kuratorską Jana Topolskiego, zaowocował sześcioma godzinnymi utworami scenicznymi sześciorga kompozytorów młodego i średniego pokolenia, wystawionymi przez wschodzące, a czasem już w pełni uznane gwiazdy polskiej reżyserii i scenografii. „To wydarzenie bez precedensu na skalę europejską” – czytamy na stronie Teatru.
Bałamutne to stwierdzenie. Opera współczesna jest niezbywalnym elementem repertuaru większości szanujących się scen w Europie, przynajmniej w Beneluksie, we Francji, na Wyspach Brytyjskich i w krajach niemieckiego obszaru językowego. Żywot dobrze przyjętych dzieł nie kończy się po kilku spektaklach: opery wędrują po świecie, prezentowane wciąż w nowych inscenizacjach i obsadach. W Polsce dziwi ostrożność – czy nawet niechęć – z jaką...

3811

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]