Reklama

Protokoły biskupa Jeża

Protokoły biskupa Jeża

26.04.2019
Czyta się kilka minut
Biskup tarnowski podczas wielkoczwartkowej homilii cytował antysemicką fałszywkę z lat 30. XX w. Cytat miał dowodzić spisku przeciwko Kościołowi. Żydowskiego.
Fot. Diecezja Tarnowska / YouTube
Fot. Diecezja Tarnowska / YouTube
T

Ta wypowiedź została wygłoszona podczas jednego z kongresów pewnej nacji, nie mogę powiedzieć jakiej, bo byłbym tutaj zaraz zaszczuty ze wszystkich stron” – powiedział bp Andrzej Jeż w homilii podczas mszy krzyżma w tarnowskiej katedrze. Mówiąc o „pewnej nacji”, podniósł wzrok i uśmiechnął się do słuchaczy. Jakby sprawdzał, czy rozumieją. A potem cytował za diecezjalnym tygodnikiem z 1937 r. antysemicką fałszywkę: „Naszym naturalnym wrogiem jest Kościół katolicki, dlatego musimy na to przeklęte drzewo wylać ducha niezadowolenia, niewiary, niemoralności i wszelkiego brudu. Musimy wzniecić walkę między różnymi chrześcijańskimi wyznaniami, w pierwszej linii musimy zacząć nieubłaganą walkę na wszystkich odcinkach przeciwko księżom katolickim. Musimy ich obrzucić oszczerstwami i nienawiścią, musimy z ich prywatnego życia robić skandale, aby ich znienawidzić i ośmieszyć w oczach wszystkich. Dalej musimy opanować szkołę, religia chrześcijańska musi stamtąd zniknąć. Musimy usunąć nierozerwalność małżeństwa, a wszędzie wprowadzić śluby cywilne. W końcu musimy wzmocnić naszą prasę, wtedy nasze panowanie będzie umocnione i zapewnione” (cytat z rzekomej wypowiedzi jakiegoś rabina, pochodzi z tygodnikaNasza Sprawa nr 48/1937, str. 672).

(od 09:31)

Wprawnie czytając kod antysemicki, nietrudno zrozumieć aluzję: oto Żydzi na kongresie syjonistycznym zaplanowali walkę z Kościołem, która ma polegać na szerzeniu oszczerstw i nienawiści oraz robieniu afer wokół prywatnego życia księży. Słyszane w kontekście ostatniego roku i ujawnianych skandali pedofilskich i seksualnych w Kościele (także w diecezji tarnowskiej aresztowano diakona oskarżonego o posiadanie i rozpowszechnianie pornograficznych filmów i zdjęć z udziałem dzieci; po przyznaniu się do winy został skazany na 2 lata więzienia), słowa te szokują jeszcze bardziej, choć sam fakt, że ordynariusz tarnowski z przekonaniem cytuje antysemicką fałszywkę, jest dostatecznie bulwersujący. Podobnie jak to, że jego kazanie, jak gdyby nigdy nic, zostaje umieszczone na diecezjalnym kanale YouTube i diecezjalnej stronie internetowej, a także omówione w lokalnej mutacji „Gościa Niedzielnego”.

– Kuria diecezjalna nie udziela komentarza w tej sprawie – słyszy „Tygodnik Powszechny” od ks. Ryszarda Nowaka, rzecznika prasowego biskupa tarnowskiego, w odpowiedzi na pytanie, jak rozumieć słowa ordynariusza.


Fragment antysemickiego artykułu pt. "Musimy się rozstać" z tarnowskiego  Ilustrowanego Tygodnika Katolickiego "Nasza Sprawa" nr 48/1937 - źródło:  jbc.bj.uj.edu.pl
https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/341362/edition/326019/content?ref=desc
Fragment antysemickiego artykułu pt. "Musimy się rozstać" z tarnowskiego Ilustrowanego Tygodnika Katolickiego "Nasza Sprawa" nr 48/1937 - źródło: jbc.bj.uj.edu.pl

Mowa, księga, protokoły

Cytat z rzekomego „kongresu pewnej nacji” to parafraza fragmentu antysemickiego paszkwilu popularnego już w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku, a dziś dostępnego w internecie. Tekst zatytułowany „Mowa rabina” opowiada o żydowskiej chęci opanowania świata i był rozpowszechniany przez wydawnictwo i popularną gazetę „Polak-Katolik”, kierowane przez ks. Ignacego Kłopotowskiego. W 1912 r. „Mowa” miała już swoje dziesiąte wydanie i wraz z inną antysemicką broszurą – „Księgą Kahału” – była podstawą wielu tekstów pisanych czy rozpowszechnianych przez katolickich księży i wydawnictwa.

Najbardziej znanym dokumentem z tej kategorii były oczywiście „Protokoły Mędrców Syjonu”, pochodząca z 1903 r. fałszywka carskiej Ochrany, wydana po polsku w 1919 r. Tłumacz Biblii, słynny „żydoznawca” i antysemita ks. Józef Kruszyński, a jednocześnie rektor KUL w latach 1925-33, w rozprawie „Dlaczego występuję przeciw Żydom” cytował je, udowadniając, że „Żydzi starają się przede wszystkim podważyć zaufanie do katolickiego kleru”. Z „Protokołów” korzystał też inny słynny „żydoznawca” i antysemita ks. Stanisław Trzeciak, oraz rzesze mniej sławnych i wprawnych publicystów. Wątki obecne w tych antysemickich broszurach łączyły się, przenikały i pojawiały w wielu formach w polskiej katolickiej prasie i wydawnictwach pierwszej połowy XX wieku.

Rozwiązanie kwestii żydowskiej

Diecezjalny tygodnik z lat 30., na który powołuje się bp Andrzej Jeż, pisze, że „Mowa rabina” została wygłoszona na kongresie syjonistycznym we Lwowie w 1911 r., co jest oczywistą bzdurą. Cały numer „Naszej sprawy” ocieka antysemityzmem: tuż po cytowanym przez tarnowskiego ordynariusza fragmencie autor artykułu stwierdza: „ze stopnia 1937 każdy widzi, że żydzi sami i przez oddane sobie sfery ten program przeprowadzili i nie ustają”. Tekst o tytule „Musimy się rozstać”, który podpisał anonimowy R., wymienia cały leksykon antysemickich uprzedzeń. Ze wzgardą mówi o wzbudzających współczucie Żydach wierzących, którzy z powodu ślepoty nie przyjęli mesjasza i Bóg już ich osądził. Bardziej autora zajmuje „niewierzące-nowoczesne żydostwo, zepsute do gruntu na zasadach Talmudu, które to nazywa dobrem, co katolik złem mianuje – to nienawidzi co dla katolika jest świętym”. Żydzi są niewdzięczni wobec Polski, sieją rozkład moralny, hańbiąc dziewczęta i rozprowadzając niemoralne druki. Są szczwani, gromadzą kapitał, ale też są socjalistami. Albo ciążą do komunizmu.


Posłuchaj podkastu: wystąpienie bp. Andrzeja Jeża komentują w Podkaście Powszechnym Zuzanna Radzik i Artur Sporniak


W podsumowaniu czytamy: „sprawa żydowska jest sprawą chrześcijańskiej kultury polskiej i polskiej egzystencji” i powinna być „przez wzgląd moralny i ekonomiczny należycie i rychło załatwiona”. Przed biciem Żydów autor przestrzega, jako niegodnym chrześcijanina-Polaka: zgodnie z cytowanym listem pasterskim kard. Hlonda należy po prostu omijać żydowskie sklepy, prasę, wydawnictwa, antychrześcijańską kulturę.

Pięć lat później fantazja autora diecezjalnego tygodnika na temat rozstania z Żydami spełniła się w sposób straszliwy: 40 procent mieszkańców Tarnowa, Żydów i polskich obywateli, zostało w 1942 r. rozstrzelanych na Zbylitowskiej Górze albo wymordowanych w Bełżcu, Płaszowie i Auschwitz-Birkenau. 

Wsłuchani

Trudno nie spytać, czy bp Jeż naprawdę nie wiedział, co cytuje, i z jakiego kontekstu ten cytat wyrywa. Czy nie wiedział, jaki jest charakter zarówno „źródła”, jak i podającego je artykułu? I czy jako strażnik katolickiej doktryny na terenie diecezji tarnowskiej nie wie, że stosunek Kościoła do Żydów zmienił się po Holokauście i Soborze Watykańskim II o 180 stopni? Jak interpretować obecność antysemickiego cytatu w wielkoczwartkowym kazaniu? Jako dowód niewiedzy? Po doktorze teologii dogmatycznej można się spodziewać, że rozumie, co czyta. Zła wola? Antysemityzm – i to w wersji spiskowej? Naprawdę chcielibyśmy poznać odpowiedź na te pytania.

Homilii bp. Andrzeja Jeża słuchali koncelebrujący mszę: abp Henryk Nowacki, bp senior Władysław Bobowski, biskupi pomocniczy Wiesław Lechowicz, Stanisław Salaterski i Leszek Leszkiewicz, opat klasztoru cystersów ze Szczyrzyca, księża infułaci, oraz wypełniające katedrę duchowieństwo, które – jak informuje lokalne wydanie „Gościa Niedzielnego” – reprezentowali „księża prałaci i kanonicy, dziekani, proboszczowie i wikariusze. Obecni byli także przedstawiciele duchowieństwa zakonnego. Pośród księży obecni byli m.in. jubilaci obchodzący w tym roku 25. i 50. rocznicę przyjęcia sakramentu kapłaństwa, a także świętujący 1. rocznicę święceń”. Streszczając homilię „Gość” pomaga rozszyfrować nieco biskupi kalambur o „kongresie pewnej nacji”, dodając, że chodzi o nację zamieszkującą Rzeczpospolitą. W końcu i tak wszyscy wiedzą, o kim mowa.


Do powyższego artykułu bp Andrzej Jeż nadesłał sprostowanie (kliknij, żeby przeczytać) >>

Autor artykułu

Teolożka i publicystka a od listopada 2020 r. felietonistka „Tygodnika Powszechnego”. Zajmuje się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim oraz teologią feministyczną. Studiowała na Papieskim...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]