Proces kardynała Becciu do powtórki. Watykański sąd podważył metody papieża Franciszka

Franciszek traktował proces kard. Becciu jako symbol skutecznej walki z nadużyciami finansowymi w Watykanie. Dlaczego sąd uznał, że należy go powtórzyć?
Czyta się kilka minut
Papież Franciszek i kardynał Angelo Becciu podczas konsystorza w Bazylice Świętego Piotra w Watykanie, 2018 rok / fot. Eric Vandeville/ABACAPRESS.COM

Proces kard. Angela Becciu i jego dziewięciu wspólników musi zostać powtórzony – zdecydował watykański sąd apelacyjny. Głośna sprawa, ciągnąca się trzy lata i zakończona w 2023 r. wyrokami skazującymi, była symbolem bezkompromisowości papieża Franciszka w zwalczaniu patologii za Spiżową Bramą.

Spektakularna porażka finansowa Watykanu

Chodzi o najsłynniejszy, pokazowy proces, jaki państwo watykańskie wytoczyło osobom i firmom, które były zaangażowane w kupno, za pieniądze Watykanu, nieruchomości przy Sloan Avenue w Londynie. Inwestycja okazała się porażką wizerunkową i finansową – Stolica Apostolska straciła na niej 190 mln euro (przyniosła natomiast nielegalne zyski oskarżonym). 

Mózgiem całej operacji – zdaniem papieża Franciszka – miał być kard. Angelo Becciu, w tamtym czasie substytut (zastępca) kardynała sekretarza stanu. Po raz pierwszy w historii papież zgodził się, by przed świeckim sądem postawić tak wysokiego rangą hierarchę. Po raz pierwszy też sąd państwowy skazał kardynała na karę 5,5 roku więzienia (pozostali oskarżeni również otrzymali wyroki – od pozbawienia wolności po wysokie grzywny).

Dlaczego sąd podważył papieskie reskrypty

Adwokaci oskarżonych zarzucali promotorowi sprawiedliwości (watykański prokuratur generalny), że ukrył przed nimi część materiałów procesowych, naruszając w ten sposób prawo do uczciwej obrony. A także, że w trakcie procesu prokurator generalny i sędzia pierwszej instancji omawiali jego przebieg z papieżem, sugerując dokonanie koniecznych zmian w przepisach, by szybko i efektownie zakończyć proces.

Wiadomo, że na ich prośbę Franciszek wydał cztery reskrypty (akty administracyjne o mocy ustawy) zmieniające reguły w trakcie gry. Sąd drugiej instancji zgodził się, że skoro ostatni z nich nigdy nie został opublikowany, nie mógł mieć mocy prawnej, co skutkuje nieważnością znacznej części procesu.

„Papież może wszystko”. Co na to sąd?

Decyzja sądu to poważny cios dla wizerunku Franciszka, który traktował proces Becciu jako symbol skutecznej walki z korupcją i malwersacjami finansowymi w Watykanie. Oraz dla sposobu jego zarządzania państwem i Kościołem poprzez ręczne sterowanie procesami – również sądowymi.

Odmawiając mocy prawnej reskryptowi papieża (rzecz bez precedensu) sąd odrzucił często powtarzany argument, że „papież może wszystko” – jako monarcha i prawodawca. Może – mówi sąd drugiej instancji – ale tylko w granicach prawa. Nie tylko tego, które sam uchwalił, także prawa międzynarodowego, zapewniającego każdemu człowiekowi sprawiedliwy proces i możliwość uczciwej obrony. 

Pierwsza rozprawa nowego procesu ma odbyć się 22 czerwca 2026 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”