Próby samobójcze dzieci w Polsce: coraz więcej zgłoszeń, coraz mniej zgonów

Paulina Filipowicz, psycholożka z Fundacji GrowSpace: Nie poradzimy sobie z falą kryzysów psychicznych bez wzmocnienia sieci pomocy w mniejszych miejscowościach i lepszego docenienia kadr w sektorze publicznym.

23.01.2024

Czyta się kilka minut

fizkes / Shutterstock
fizkes / Shutterstock

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Pani Fundacja wydobyła dane z wojewódzkich komend policji. Wynika z nich, że znowu – podobnie jak rok temu – zwiększyła się liczba prób samobójczych wśród młodych Polaków. Bijemy smutny rekord. 

PAULINA FILIPOWICZ: Mówimy o 2139 próbach samobójczych Polaków do 18. roku życia w ubiegłym roku. Za każdym takim przypadkiem stoi dramatyczna historia. A to niestety nie jest ani całość zjawiska ciężkich kryzysów wśród młodych ludzi, ani nawet suma wszystkich prób samobójczych – nie wiemy przecież dokładnie, ile było tych, których nikt nie zaraportował policji. W niektórych zakątkach Polski kryzysy suicydalne to nadal temat tabu: nie mówi się o nich, a tym bardziej nie zgłasza służbom. Wedle różnych szacunków prawdziwa liczba prób przekracza tę oficjalnie podawaną kilku-, albo nawet kilkunastokrotnie.

Jedna liczba na szczęście – choć to słowo w tym kontekście ciężko przechodzi przez gardło – nie rośnie, a nawet delikatnie spada: to liczba prób zakończonych śmiercią, których było wśród nieletnich 146. Jak to interpretować: ciężkie kryzysy faktycznie przeżywamy częściej czy raczej chętniej o nich mówimy?

Są dane, które pokazują, że skala kryzysów – zwłaszcza depresyjnych – się zwiększa. Równocześnie jestem też pewna, że kiedyś mówiło się mniej na ten temat, w efekcie czego jeszcze większy niż dziś odsetek np. prób samobójczych mógł pozostawać w szarej statystycznej strefie. Zwłaszcza młode pokolenie – i to jest w tym wszystkim dobra wiadomość – potrafi dziś o kryzysach rozmawiać, prosić o pomoc i korzystać z dość szerokiego nurtu psychoedukacji w przestrzeni internetowej. Wiele się mówi o fake newsach i dezinformacji, a znacznie mniej o tym, że w sieci jest coraz więcej rzetelnych informacji o tym, jak i gdzie szukać wsparcia. Nie raz zdarza mi się słyszeć od młodych ludzi, że te informacje im pomagają, a nawet niektórych ratują.

Jak zadbać o siebie w czasach kryzysów psychicznych? Gdzie szukać pomocy? W jaki sposób rozmawiać z bliskimi? Co najnowsza nauka mówi o depresji i antydepresantach?

Rząd zadeklarował wydanie 3 dodatkowych miliardów złotych na onkologię i  psychiatrię dziecięcą. Jak tych pieniędzy nie zmarnować?

Nasza główna rekomendacja to rozwój sieci pomocy środowiskowej – czyli blisko miejsca zamieszkania – i tej ambulatoryjnej. Media poświęcają zwykle najwięcej uwagi przepełnionym oddziałom dziecięcym szpitali psychiatrycznych. To duży problem, ale najwięcej zaniechań ma miejsce w tysiącach rozsianych po Polsce wsi i małych miejscowości, gdzie nie ma pomocy w sytuacjach niewymagających jeszcze ratowania życia i zdrowia. Mowa u sytuacji, gdy kryzys się dopiero rozwija, tli – i albo zostanie w porę wychwycony, albo za jakiś czas młody człowiek faktycznie trafi do zatłoczonej sali szpitalnej. Brakuje ośrodków interwencji kryzysowej – są w zasadzie tylko w dużych miastach.

Z profilaktyką i pomocą środowiskową jest źle, bo jest źle z kadrami?

Tak, a ściślej biorąc: psychiatrów dziecięcych brakuje w zasadzie wszędzie, skoro w cały kraj mamy ich ledwie nieco ponad 500, natomiast niedobory psychoterapeutów i psychologów odczuwalne są w sektorze publicznym, przede wszystkim w mniejszych miejscowościach.

Po prostu najlepsi fachowcy uciekają do sektora prywatnego, czemu trudno się dziwić – tam mogą zarobić. W publicznej ochronie zdrowia – i to jest problem do jak najszybszego rozwiązania – wyceny usług medycznych związanych ze zdrowiem psychicznym są bardzo niskie, a zarobki lekarzy i psychoterapeutów nieatrakcyjne. Niewiele się pod tym względem zmieni, dopóki rządzący nie zdecydują się lepiej doceniać pracę ludzi, którzy pomagają naszym dzieciom. 

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem – nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Trzykrotny laureat… więcej