„Próba generalna”: najoryginalniejsze dzieło streamingu

Nie zalecałbym seansu osobom uczulonym na tzw. cringe comedy. Kto jednak przyjmie, że serial Fieldera to realistyczny wgląd w nieudolność ludzkich relacji, doświadczy najoryginalniejszego dzieła dostępnego obecnie w streamingu.
Czyta się kilka minut
Kadr z serialu "Próba generalna", 2024 r. // Materiały prasowe MAX
Kadr z serialu "Próba generalna", 2024 r. // Materiały prasowe MAX

Absolutnie szalony debiut tego reżysera, aktora i komika w jednej osobie nosił tytuł „Złoty dotyk Nathana” (2013-2017). Trudno o lepszą nazwę – wszystko, czego dotknie Nathan Fielder, zamienia się w komediowe złoto najwyższej próby. Właściwie i ze swojej pozaekranowej persony Kanadyjczyk zrobił jeden wielki parodystyczny performans. Znaki rozpoznawcze: kamienna twarz, niezręczna cisza, zakłopotanie widzów. 

W „Próbie generalnej” jest tego wyjątkowo dużo – tak dużo, że nie zalecałbym seansu osobom uczulonym na tzw. cringe comedy. Kto jednak przyjmie, że serial Fieldera to w zasadzie realistyczny wgląd w nieudolność ludzkich relacji, doświadczy najoryginalniejszego dzieła dostępnego obecnie w streamingu. 

W drugim sezonie Fielder porywa się na wielki projekt – chce zmniejszyć wypadkowość w amerykańskiej awiacji, wdrażając wśród pilotów osobliwe techniki komunikacji. Metoda? Symulacja przeróżnych scenariuszy, które mają nauczyć uczestników zachowań w realnym świecie. Efekt? Wielka metafora współczesnych dyskursów medialnych i niegasnący szok z obserwowania, do jakich absurdów posuwa się reżyser. 

Znaki rozpoznawcze: kamienna twarz, niezręczna cisza, zakłopotanie widzów. 

Nie wspomniałem jeszcze, że uczestnicy eksperymentów to nieświadomi niczego ludzie z łapanki, ale to tylko wisienka na torcie. Nie zdziwiłoby mnie nawet, gdyby w kolejnym sezonie okazało się, że wszyscy jesteśmy częścią wielkiego projektu Nathana.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2025