„Surfer”: wgląd w różne oblicza męskości i sporo dobrej zabawy

Nicolas Cage kolejny raz w karierze popada na ekranie w efektowne szaleństwo.
Czyta się kilka minut
"The Surfer", reż. Lorcan Finnegan // materiały prasowe Monolith Films
"The Surfer", reż. Lorcan Finnegan // materiały prasowe Monolith Films

Ostatnia dekada to dla Nicolasa Cage’a czas aktorskiego odkupienia. Po serii ról w drugoligowym kinie akcji zaczął się angażować w coraz dziwaczniejsze projekty z pogranicza kina artystycznego i B-klasowego. Wymachiwał piłą mechaniczną w slasherze „Mandy”, bronił bezbronnego knura przed gangsterami w „Świni” i dokonał autoironicznej refleksji w „Nieznośnym ciężarze wielkiego talentu”. Ewidentnie zdaje sobie sprawę ze swojego statusu gwiazdy-mema i wykorzystuje to na własną korzyść.

„Surfer” kontynuuje samoświadomą woltę w karierze aktora. Tym razem w roli bezimiennego ojca Cage jedzie na rajską plażę, żeby odkupić stary rodzinny dom i pokazać synowi, jak wykuwać charakter w bezkrwawej walce z falą. Okazuje się, że prawdziwą walkę będzie trzeba stoczyć o rzeczoną posiadłość i że jednak nie obędzie się bez przemocy. Przeszkody do celu: miejscowa chuliganeria i przywódca surferskiego stada. 

W efekcie dostajemy wgląd w różne oblicza męskości, tyle że z dużym dystansem. A do tego sporo zabawy z obserwowania, jak Cage, kolejny raz w karierze, popada na ekranie w efektowne szaleństwo. Polski operator Radek Ładczuk zadbał o to, żeby obłęd mocno wybrzmiał w obrazku. Kamera wiruje, kadry drżą, a bohater Cage’a coraz bardziej się stacza. Gwarantuję pozytywny zawrót głowy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17-18/2025