O mało której ze współczesnych produkcji można powiedzieć, nie popadając przy tym w przesadę czy pustosłowie, że „przesuwa granice telewizji” i kreatywnie „ryje mózg”. Właśnie te zdania powtarzają się jak mantra, gdy mowa o serialu Nathana Fieldera. I nie tylko dlatego, że na każdym kroku demaskuje rozmaite ustawki spod znaku reality TV, inscenizując na naszych oczach powstawanie fikcyjnych programów. Gra z widzem toczy się o dużo wyższą stawkę.
„Próba generalna” Nathana Fieldera
W „Próbie generalnej” szczególnie wciąga (choć niektórych pewnie i odpycha) bezustanna dezorientacja. I że właśnie to, co zakręcone, nieprawdopodobne i sztuczne, okazuje się najbardziej istotne i niepokojąco prawdziwe. Na przykład w pierwszym sezonie Fielder grał producenta (więc poniekąd samego sobie), który w swoim programie przygotowywał uczestników do trudnych rozmów czy problematycznych społecznie sytuacji. W tym celu konstruował wierne symulacje ich otoczenia i zatrudniał statystów w roli bliskich im osób.
Spiętrzenie absurdu narastało wraz z wyznaczaniem następnych wyzwań i pojawianiem się kolejnych przeszkód. W końcu człowiek nie jest tylko wiązką danych i przedmiotem łatwych do zaprogramowania interakcji. W ten sposób Fielder odsłaniał mechanizmy manipulacji i kontroli stosowane przez fikcyjnego Fieldera, ale także dwuznaczność polegającą na byciu równocześnie twórcą i tworzywem. Fielderem oraz „Fielderem”. Autotematyzm – prawdziwy czy fałszywy – dobudowywał do eksperymentu kolejne piętro.
„Próba generalna” sezon 2
W nowej odsłonie serialu idzie jeszcze dalej. Jego bohater, znany głównie jako twórca telewizyjnych komedii, chciałby zrobić coś bardziej na serio i z pożytkiem dla ludzkości, czyli stworzyć program szkoleniowy, który poprawiłby bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Zaobserwował bowiem, że jedną z przyczyn katastrof samolotowych jest zła komunikacja w kabinie pilotów.
A nawet wcześniej, już w służbowym saloniku czy w hali odlotów, które odtwarza drobiazgowo w studiu, wypełnia aktorami (tudzież lalkami i robotami), po czym inscenizuje sytuacje z udziałem „prawdziwego” pilota. Czy w ten sposób pierwszy oficer nauczy się asertywności, a kapitan wyrażania swoich emocji?
W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.
W każdym odcinku „Fielder” dokłada jakieś nowe zadania, wykorzystując przy tym własne doświadczenia. Na poziomie meta robi wycieczki do przeszłości realnego Fieldera – do pracy przy kanadyjskim „Idolu” czy swojego serialu „The Curse” z Emmą Stone. A także do pierwszego autorskiego programu, jakim był „Zły dotyk Nathana” (2013-2017), którego jeden z odcinków został wycofany z obiegu przez niemiecki Paramount, ze względu na jego rzekomą „drażliwość” w dobie rosnącego antysemityzmu.
I nie był to ostatni raz, kiedy Fielder, z pochodzenia Żyd, w prowokacyjny sposób obnażał tego rodzaju hipokryzję. Teraz demaskuje również arogancję swego bohatera, lecz i to ma swoje ukryte warstwy.
Komedia czy dokument?
„Próba generalna 2” mogłaby poprzestać na byciu nieskończonym żartem. Albo dokumentem ilustrującym zasadę nieoznaczoności: zbyt wiele istnieje w naszym życiu zmiennych, by dało stworzyć gotową instrukcję jego obsługi. Ale ten, który rzekomo owe instrukcje pisze i pociąga za wszystkie sznurki, mierzy się też ze swoimi słabościami.
Dlatego „Próba generalna 2”, niezależnie od tego, gdzie zaczyna się czysta fikcja, wiele ma w sobie autoironii czy nawet coś z autoterapii. Oto „Fielder” (a może i sam Fielder) w coraz to nowych dekoracjach i w zastępczych tematach przepracowuje tak naprawdę swoje zaniechania, błędy czy obsesje. W tym celu zagląda do wnętrza własnego mózgu i próbuje zrealizować własne „Top Gun”.
Lecz i to nie wyczerpuje interpretacyjnego rozwibrowania serialu, bliskiego filmowym figurom niemożliwym spod znaku Charliego Kaufmana (patrz: „Synekdocha, Nowy Jork” czy „Może pora z tym skończyć”). Bo z poziomu „zarządzania zasobami kokpitu” co i raz wskakujemy na kolejne, także bardziej ogólne poziomy metarefleksji. O teatrze życia codziennego i byciu w spektrum autyzmu, o twórczości, pracy w rozrywce czy aktorstwie. A przy okazji w tym symulowaniu symulacji ów podwójny cudzysłów niespodziewanie sam siebie znosi i znienacka coś prawdziwego nam odsłania.
„PRÓBA GENERALNA 2” („The Rehearsal 2”)
Nathan Fielder. Prod. USA 2025.
odc. 1-6, HBO
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















