Reklama

Prezydent, getto, pamięć

Prezydent, getto, pamięć

25.04.2016
Czyta się kilka minut
Andrzej Duda osobiście uczcił rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim, co samo w sobie jest już faktem godnym ciepłego odnotowania. Tyle że prezydent wygłosił przy okazji słowa, które kreślą mimochodem wizję wspólnoty, jakiej władza chciałaby patronować.
Paweł Bravo / Fot. Grażyna Makara
O

Otóż walczący w 1943 r. o godną śmierć Żydzi to obywatele polscy, którzy „wychowali się w tradycji insurekcji, powstań (...) która tchnęła z poezji Mickiewicza, z powieści Sienkiewicza”, dlatego wybrali desperacką walkę zamiast np. „sprytnej” ucieczki.

Nigdy dość przypominania, że Żydzi stanowili niezbywalną część wspólnoty dawnej Rzeczypospolitej, ale w tym przypadku podszyty dobrymi intencjami zamiar „przytulenia” na siłę żydostwa do polskości świadczy o przymusie szukania jedności na siłę tam, gdzie jej nie było. Taka przesadna inkluzywność („historia przyjaciół” – mówił prezydent) jest wprawdzie moralnie i estetycznie strawniejsza od ciemniackiej ksenofobii, ale odbiera Żydom, nie tylko tym z Powstania, własną tożsamość i autonomię, budowane na silnym poczuciu odrębności. Niekoniecznie zresztą powiązane z wykluczaniem czy wzajemną walką. Mamy trudność z wyjściem poza dychotomię etnicznej nienawiści i zafałszowującego różnicę „kochajmy się”. Na ziemiach polskich współistniały, raz wrogo, raz w ciekawej symbiozie, a czasem obojętnie, rozmaite światy. To, że ten odwołujący się do nie-sprytnych insurekcji wygrał los na dziejowej loterii i dziś dominuje jako oficjalna wykładnia polskości, nie znaczy, że tylko w jego granicach można czuć się członkiem wspólnoty obywatelskiej. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A wystarczyłoby, żeby osoba tworząca sążniste mowy prezydenta wszystkich narciarzy, poczytała książki napisane przez Marka Edelmana. Nawet jeśli odraza ją bierze.

...tak jak i sam prezydent zresztą.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]