Prawdziwi partnerzy

Prezydent Wenezueli Hugo Chavez odbywa podróż do krajów, które "sprzeciwiają się dominacji USA. Jego marszruta objęła Białoruś, Rosję, Iran oraz Wietnam.
Czyta się kilka minut

Kiedy na Białorusi Wenezuelczyk nawoływał do budowy bilateralnego ładu geopolitycznego, Łukaszenka odpowiadał, że Mińsk wreszcie odwiedził polityk sprzeciwiający się kolorowym rewolucjom. Chavezowi, jak Łukaszence, naród próbował już wyrwać władzę: obaj nie zawahali się stłumić rewolty siłą. Prezydent Białorusi mówił: "Moja broń jest twoją bronią" i obiecywał złożenie wizyty w Caracas (możliwe, że wcześniej dojdzie do spotkania na Kubie). Dla Łukaszenki to okazja do przełamania międzynarodowej izolacji: podczas dwunastu lat sprawowania urzędu był za granicą tylko kilka razy.

Jednak wizyta na Białorusi była dla Chaveza jedynie rozgrzewką przed spotkaniem z Putinem i przed robieniem prawdziwych interesów. Prezydent Wenezueli dokonał zakupów za ponad trzy miliardy dolarów, bo na tyle opiewają kontrakty na broń, która z Moskwy poleci do Caracas. W dodatku Łukoil i Gazprom mają się zająć eksploatacją wenezuelskiej ropy i gazu. Przybysz zza Atlantyku namawiał Rosję do pomocy Wenezueli w budowie gazociągu idącego przez Amerykę Południową, co pozwoliłoby Chavezowi wzmocnić pozycję w regionie i jeszcze bardziej zdenerwować USA. I choć Putin podkreślał, że spotkanie nie jest w nikogo wymierzone, to zarazem pokazał, iż nie liczy się ze zdaniem Waszyngtonu - George W. Bush nawoływał bowiem do niesprzedawania broni Wenezueli. Nie bez powodu Putin mówił, że kraj ten to dla Rosji prawdziwy partner i obiecał wspierać Wenezuelę w zajęciu przez nią miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2006