Reklama

Prawdziwa ochrona dzieci

Prawdziwa ochrona dzieci

09.11.2020
Czyta się kilka minut
Badania prenatalne ratują życie tysięcy noworodków, a czasem i matek. Uznawanie ich za „wstęp do aborcji” to największa manipulacja ruchów pro-life.
DANIEL DMITRIEW / FORUM
P

Po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku na temat przesłanek do legalnej aborcji Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników opublikowało oświadczenie. W ostatnim zdaniu znajduje się prośba o powrót do status quo – czyli pozostawienie pacjentkom wyboru, czy chcą kontynuować ciążę, kiedy badania prenatalne potwierdziły trwałe i nieodwracalne upośledzenie płodu.

Autorzy oświadczenia (autorytety w dziedzinie ginekologii i położnictwa) skoncentrowali się jednak nie na kwestii aborcji, lecz na tłumaczeniu, czym jest perinatologia (w dużym uproszczeniu: opieka nad matką i płodem, później dzieckiem), czym są badania prenatalne i w jakim stopniu współczesna medycyna może służyć kobietom i ich dzieciom. W środowisku położników daje się wyczuć niepokój, istnieje obawa, że badania prenatalne mogą być kobietom zlecane rzadziej, szczególnie w mniejszych ośrodkach. Z tego...

12979

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ciekawy i ważny artykuł. Czyli jednym słowem potrzebna jest edukacja!

Może Pani wymienić fundacje pro-life, które postulują ograniczenie badań prenatalnych zamiast ułatwienia dostępu do nich? No bo temu, że na podstawie badań prenatalnych lekarze stawiają złe diagnozy lub że wynik badań prenatalnych staje się podstawą do aborcji to chyba Pani nie zaprzeczy, prawda? Chyba też Pani nie zaprzeczy, że nikt poważny nie krytykuje istoty badań prenatalnych, tylko powody lub błędy z ich korzystania, prawda?

Co po niektorzy chca byc bardziej swieci od swietych, bardziej papiescy od papiezy. Pare cytatow ponizej: „Nie jest zabójcą, kto spowodował poronienie, zanim ciało otrzymało duszę” – pisał w tym duchu święty Iwo z Chartres. W słynnym „Decretum Gratiani”, czyli zbiorze prawa kanonicznego spisanym w 1140 roku przez bolońskiego mnicha Gracjana, jasno stwierdza się, że „aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany”. Pogląd ten znalazł uznanie u papieży: Innocentego III (zm. 1216) i Grzegorza IX (ok. 1240). „Nieukształtowane płody znikają jak ziarna, które nie dają owoców” – w „Podręczniku dla Wawrzyńca, czyli o wierze, nadziei i miłości” Augustyn pisał, że płody na wczesnym etapie rozwoju – nie obdarzone jeszcze duszą – nie zmartwychwstaną w czasie sądu ostatecznego. Rozwijający się płód nie posiada materialnej formy ciała ludzkiego. Św. Tomasz przyjął koncepcję Arystotelesa, że płód najpierw obdarzony jest duszą wegetatywną, następnie zwierzęcą(zmysłową), a w końcu-gdy ciało jest całkowicie ukształtowane-otrzymuje ono duszę rozumną. Sobór wiedeński, który w 1312 roku obradował na temat herezji uznających dualizm ciała i duszy, potwierdził hylomorficzną koncepcję człowieka, przedstawioną przez św. Tomasza z Akwinu. Stanowisko tego soboru uznaje się po dziś dzień za dogmat wiary katolickiej”.

Ale nie na temat.

Nie trzeba byc za aborcja, zeby byc za prawem do wyboru w tej nieslychanie delikatnej i intymnej sprawie. Kosciol rzymskokatolicki w Polsce ma na sumieniu grzechy pedofilii, jej tuszowania oraz upolitycznienia, i nimi powinien sie zajac przede wszystkim !!!

Etyka chrześcijańska dopuszcza wykonywanie badań prenatalnych pod warunkiem, że szanują one integralność płodu ludzkiego i nie dążą, w przypadku wykrycia wady genetycznej, do aborcji. Ocena moralna badań prenatalnych została zapisana w „Katechizmie Kościoła Katolickiego” w punkcie 2274: „Diagnostyka prenatalna jest moralnie dozwolona, jeśli szanuje życie i integralność embrionu i płodu ludzkiego, dąży do jego ochrony albo do jego indywidualnego leczenia. Sprzeciwia się prawu moralnemu wtedy, gdy w zależności od wyników prowadzi do przerwania ciąży. Diagnostyka nie powinna pociągać za sobą wyroku śmierci.”i w punkcie 2275: „Jak każdy zabieg medyczny na pacjencie, należy uznać za dopuszczalne zabiegi na embrionie ludzkim, pod warunkiem, że szanują życie i integralność embrionu, nie narażając go na ryzyko nieproporcjonalnie wielkie; gdy są podejmowane w celu leczenia, poprawy jego stanu zdrowia lub dla ratowania zagrożonego życia.” W wydanej przez Papieża Jana Pawła II encyklice „Evangelium Vitae” zapisano, iż: „Badania prenatalne, które nie wzbudzają obiekcji moralnych, o ile są podejmowane w celu wskazania ewentualnych terapii, których podjęcia wymaga zdrowie dziecka nienarodzonego, zbyt często dostarczają okazji do zaproponowania i wykonywania przerwania ciąży. Jest to wówczas aborcja eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem wymogów „terapeutycznych”: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod pewnymi warunkami, odrzucając ułomność, kalectwo i chorobę.”

- [ ] Sw. Augustyn i sw. Tomasz z Akwinu uwazali - „ prostytucję za odrażającą moralnie, ale uważali, że należy ją zalegalizować dla większego dobra społeczeństwa“. Tak samo dla dobra kobiet jest przeprowadzenie badan prenatalnych i tylko ona ma prawo podjac decyzje, gdy okaze sie, ze plod jest uszkodzony. Nie bedzie decydowac o tym pani Godek czy pan Forysiak albo jakis ksiadz ! Ideologia Ordo Iuris i Kosciola wkroczyla juz tak daleko, ze niedlugo ochrona zostana objete plemniki i komorki jajowe. Poniewaz duza czesc zaplodnionych komorek jajowych nie zagniezdza sie ( wina Najwyzszego ?), wydalonym zygotom bedzie sie urzadzalo pogrzeby.

Spokojnie ty stara wężyco;). Bóg zakazuje jedzenia z jednego drzewa, nie ze wszystkich:)

nie dlatego że byłby tego nie wart - toż to połowa człowieka- ale głównie dlatego że z jego wydaleniem - prokreacyjnym czy też marnotrawnym - wiąże się spora doza przyjemności, z której nasi dzielni mężowie stanu z pewnością nie zrezygnują (póki natura łaskawa). W naszym zmaskulinizowanym świecie można swobodnie dyskutować o poddawaniu kobiet rozmaitym torturom w imię idei, bo w końcu ból rodzenia to naturalna boska rzecz, więc jeśli trochę bardziej zaboli to przecież nie decydentów. Natomiast ograniczanie wygody mężczyzny nie mieści się w żadnej z kategorii myślenia - tego by żaden elektorat nie zrozumiał. Jeśli zatem w ciemnych mrokach przyszłości doczekamy się regulacji chroniących materiał genetyczny czy wspomnianych pogrzebów zygot - na 100% ominie to męską część tego materiału, bo w męskiej logice nie zmieści się żadne ograniczenie swobody sprawiania sobie przyjemności. Od wieków prawo jest tworzone przez mężczyzn dla mężczyzn i w dziedzinie płodności to tylko ta płeć ma prawo decydować o sobie. 1997r. nasi światli prawnicy z komisji kodyfikacyjnej nie mieli oporów przed wprowadzeniem regulacji, która męski zabieg wazektomii dopuszcza a jego żeńskiego odpowiednika zakazuje pod groźba kary - no nie tak wprost słowami ale wykładnia art 156 kk jest własnie taka. To jest kwintesencja równości płci w wydaniu polsko- katolickim. Jak sobie więcej wolności nie wyszarpiemy to może przyjść czas kiedy - jak arabskie kobiety- będziemy musiały się zakrywać po czubek nosa żeby grzesznych myśli u panów nie wzbudzać.

ciesz, się że rodzenie nie sprawia przyjemności, bo dopiero miałabyś ciężkie życie...

Panie Forysiak, zapomnial pan dodac, ze Ziemia jest plaska i basta...a kto twierdzi inaczej, nie jest Polakiem. To typowe schorzenie psychiczne, znane jako - "pisdum-dyrdum"

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]