Powroty z niepamięci

„Miała jasną twarz i jasne, grube warkocze. »Hendusiu, chodź! – zawołałem do niej. – Jutro wyjdziesz na aryjską stronę«. »Mam tu sto pięćdziesięcioro dzieci, przecież ich nie zostawię. Nie mogą same iść do wagonów!« – krzyczała do mnie z okna sutereny”.
Czyta się kilka minut

To scena z książki Marka Edelmana „I była miłość w getcie”. Teraz Hendusia Himmelfarb, pracująca w miedzeszyńskim sanatorium Medema, powraca w tekście Moniki Sznajderman o historii i zagładzie tego sanatorium. Powraca razem z doktor Tolą Minc i nauczycielką Rozą Ejchner, które także zginęły w Treblince. I z innymi żydowskimi kobietami, które poświęciły się opiece nad dziećmi, zwykle za cenę życia.

Niewiele z nich przetrwało. Felicja Czerniaków, o której pisze Beata Chomątowska, żona zmarłego śmiercią samobójczą prezesa warszawskiego Judenratu, przeżyła męża tylko o kilka lat. Sportretowana przez Sylwię Chutnik Luba Blum, wedle słów jej wychowanki Aliny Margolis-Edelman „pielęgniarka o kostycznych zasadach zakonnicy”, po wojnie i stracie męża, powstańca z getta, całkowicie poświęciła się pracy. Lekarka Zofia Zamenhof, córka twórcy esperanta, pojechała z pacjentami do Treblinki. Zapewne w tym samym dniu, co Korczak, jednak jej śmierć nie stała się legendą (szkic Karoliny Sulej). Nie wiemy, jak zginęła doktor Anna Braude-Heller, lekarka naczelna Szpitala im. Bersohnów i Baumanów, która do końca walczyła o chorych, prowadząc równocześnie badania kliniczne nad chorobą głodową (szkic Agnieszki Witkowskiej-Krych). Pani Rechtman z lubelskiej ochronki nie ma nawet imienia. Ona i jej koleżanki, zamordowane wraz z podopiecznymi, dosłownie i symbolicznie „zapadły się pod ziemię”, pisze Magdalena Kicińska. Patrycja Dołowy próbuje „zobaczyć Lunię” – Łucję Gold, uczennicę Korczaka i Stefanii Wilczyńskiej, ale także inne pracownice łódzkiego sierocińca, i przypomina to pracę archeologa. W kronice wojennych losów krakowskich Żydów autorstwa Katarzyny Zimmerer przykuła moją uwagę postać Anny Feuerstein, dyrektorki sierocińca w getcie. Poszła z wychowankami w ostatnią drogę, choć mogła się ratować. Moje miasto o niej zapomniało. Teraz Karolina Przewrocka-Aderet odtwarza jej biografię, przywraca wyraziste rysy „przezroczystej” dotąd postaci. Nadzwyczaj ważna to jest książka! ©℗

PRZECIEŻ ICH NIE ZOSTAWIĘ. O ŻYDOWSKICH OPIEKUNKACH W CZASIE WOJNY. Pod redakcją Magdaleny Kicińskiej i Moniki Sznajderman. Posłowie Hanna Krall. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2018, ss. 212.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2018