Reklama

Nie ma rzeczy niemożliwych

Nie ma rzeczy niemożliwych

14.06.2011
Czyta się kilka minut
W salwadorskiej wsi, gdzie Lekarze Świata mieli bazę, wielu dziewczynkom nadano imię Alina. W Petersburgu stworzyła misję zajmującą się dziećmi ulicy. W czasie wojny w Jugosławii współprowadziła w Bośni punkt dla zgwałconych kobiet. A jednocześnie mówiła: "nie jestem żadną altruistką, ja to wszystko robię dla siebie".
Alina Margolis / repr. Sergiusz Pęczek / Agencja Gazeta
M

Mama, Anna Markson, zrobiła maturę w Petersburgu (bo tam były lepsze szkoły) i gdy wybuchła rewolucja 1917 r., z tą maturą schowaną w bucie przedostała się do Warszawy. Stamtąd wyjechała na studia medyczne do Bonn (w Warszawie na studiach obowiązywał numerus nullus dla kobiet), gdzie była jedną z dwóch studentek. Anna słuchała wykładów leżąc na podłodze, ukryta za kolegami - niewidoczna dla profesorów, którzy nie tolerowali kobiet na sali wykładowej.

Wróciła do Polski już jako lekarka i zaczęła pracować w Łodzi, w szpitalu Anny Marii. Tu zakochał się w niej Aleksander Margolis, z którym w 1920 r. wzięła ślub. Została pediatrą i zajmowała się leczeniem gruźlicy u dzieci. Była jednym z pierwszych łódzkich radiologów, wiele czasu spędziła przed aparatem rtg, a był to model, który bardzo źle chronił lekarza przed promieniowaniem. Szczęśliwie dożyła sędziwego...

23386

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]