Postępowanie Rosji zaszokowało Japończyków

Tokio uznaje atak Rosji za pogwałcenie prawa międzynarodowego, a zachowanie jej żołnierzy za zbrodnie wojenne.
z Tokio
Czyta się kilka minut
Jedna ze stacji metra w Tokio, 5 kwietnia 2022 r. Fot. AFLO / Aflo Images / East News /
Jedna ze stacji metra w Tokio, 5 kwietnia 2022 r. Fot. AFLO / Aflo Images / East News /

Tuż po rosyjskiej inwazji na Ukrainę były premier Shinzo Abe oświadczył, że Japonia powinna rozważyć posiadanie broni jądrowej na swoim terytorium. Najprostszą drogą do tego miałby być dostęp do arsenału USA. Obecny szef rządu Kishida zdystansował się wprawdzie od tej idei, ale wojna w Europie nadała dynamiki japońskiej debacie o polityce bezpieczeństwa. Minister obrony Kishi mówi o konieczności „dramatycznych przemyśleń”, by „drastycznie wzmocnić możliwości obronne kraju”, a 64 proc. społeczeństwa popiera zwiększenie wydatków wojskowych.

Narodowa Strategia Bezpieczeństwa, której publikację przewidziano na koniec kwietnia, ma zawierać propozycję podwojenia budżetu na obronę z jednego do dwóch procent PKB (dziś to 44 mld dolarów). Uwagę przykuwa też plan pozyskania broni umożliwiającej atak na bazy wroga, co stanowiłoby odejście od obecnej stricte obronnej strategii.

Postępowanie Rosji, jak mówi Kishida, zaszokowało Japończyków. Złamano reguły ładu światowego, którego stabilność po 1945 r. warunkowała rozwój pacyfistycznej Japonii. I choć od Ukrainy dzieli ją 10 tys. km, to od najbliższego terytorium zamieszkanego przez Rosjan ledwie 40 km: to Wyspy Kurylskie, według Japonii bezprawnie zajęte przez Moskwę w 1945 r. Z tego powodu oba kraje nie podpisały do dziś traktatu pokojowego.

Tokio uznaje atak Rosji za pogwałcenie prawa międzynarodowego, a zachowanie jej żołnierzy za zbrodnie wojenne. Solidarnie z Zachodem wprowadza sankcje i przyjmuje uchodźców. W reakcji Moskwa określiła Japonię jako kraj nieprzyjazny, zrywając z nią rozmowy pokojowe. Tokio powtórzyło tylko, że uważa Kuryle za swoje niezbywalne terytorium. Oficjalnie Rosja ma odtąd stanowić „wyzwanie dla bezpieczeństwa” kraju.

To jednak nie postawa Rosji jest główną przyczyną zwrotu w japońskiej polityce. Coraz większy niepokój Tokio budzi rosnąca potęga Chin i ich postawa wobec Tajwanu oraz na Morzu Południowochińskim, gdzie biegną szlaki handlowe Japonii. A przecież jest jeszcze Korea Północna.

Jak nigdy dotąd po 1945 r., Japonia ma świadomość końca epoki, gdy – korzystając z parasola ochronnego USA i mając pacyfizm za wymówkę – mogła oddać się głównie pomnażaniu własnego bogactwa.©


Czytaj także: Z czego wynika niejednoznaczna postawa Pekinu wobec poczynań Putina z Ukrainą?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2022