Reklama

Polskie weta

02.12.2008
Czyta się kilka minut
Choć w Polsce prezydent nie rządzi, jego uprawnienia do wetowania należą do najmocniejszych w Europie. Nawet prezydent Rosji ma tu uprawnienia tylko nieznacznie większe. Polski ustrój jest chory.
/rys. Mirosław Owczarek
H

Historia 11 lat obowiązywania polskiej konstytucji (uchwalonej w 1997 r.) pokazuje, że geneza niezwykle mocnego prawa weta, w które wyposażono urząd prezydenta, do pewnego stopnia zakorzeniona była w sporach o rozliczenie PRL-u. Chodzi o zjawisko, które politolog Artur Wołek nazwał w książce "Demokracja nieformalna" swego rodzaju "janusowym obliczem" Trzeciej Rzeczypospolitej. Wołek dowodzi, że choć po roku 1989 zerwano w Polsce w sferze ustrojowej z PRL-em i jego dziedzictwem, to zarazem w polityce i życiu społecznym pozostawiono szereg mechanizmów (lub stworzono nowe), które miały utrudniać lub wręcz uniemożliwiać naruszenie różnych sfer status quo - szczególnie tych materialnych - wywodzących się z epoki PRL-u (by nie szukać daleko, przykładem kwestie dezubekizacji, esbeckich przywilejów emerytalnych czy reprywatyzacji - obie nierozwiązane do dziś, mimo upływu 20 lat). Na...

13732

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]