Polska tworzy najsilniejszą artylerię w Europie

Pytanie o przyszłość Wojska Polskiego nie sprowadza się do tego, czy powinniśmy kupować nowe uzbrojenie, lecz raczej do tego, czy w kolejnych dekadach będzie nas stać na utrzymywanie go w należytym stanie.
Czyta się kilka minut
Amerykański system rakietowy HIMARS. Ćwiczenia w Tarlac. Filipiny, 13 października 2022 r. / / AARON FAVILA / AP / EAST NEWS
Amerykański system rakietowy HIMARS. Ćwiczenia w Tarlac. Filipiny, 13 października 2022 r. / / AARON FAVILA / AP / EAST NEWS

Na dniach – jak poinformował rzecznik Agencji Uzbrojenia Krzysztof Płatek – resort obrony narodowej podpisze umowę zakupu ok. 300 koreańskich wyrzutni rakietowych K239, czyli odpowiednika amerykańskiego systemu HIMARS, który jest już na wyposażeniu naszej armii. Kupimy też nowoczesne rakiety, a kontrakt przewiduje transfer technologii, za sprawą którego uzbrojenie do systemu K239 mogłoby być produkowane w Polsce.

Ponadto wiosną MON zapytał Pentagon o możliwość nabycia do pół tysiąca wyrzutni HIMARS i choć tylu na pewno nie uda się zamówić, jest niemal pewne, że do 20 zakontraktowanych już w 2019 r. polskich HIMARS-ów – do 2025 r. dołączy co najmniej kilkadziesiąt kolejnych. Po zakończeniu wszystkich dostaw Wojsko Polskie stałoby się posiadaczem najsilniejszej artylerii rakietowej w Europie – i jednej z najpotężniejszych na świecie.

Skala zamówień uzbrojenia dla Wojska Polskiego nie ma dziś odpowiednika w Europie. Tylko w tym roku zakontraktowaliśmy w Korei Południowej niemal tysiąc czołgów K2, 48 odrzutowców FA-50 i ponad 600 armatohaubic K9. Do USA trafiło zapytanie o 96 śmigłowców bojowych AH-64E Apache i sześć kolejnych baterii systemu antyrakietowego Patriot (dwie już mamy). Wraz z Brytyjczykami Polska buduje obronę rakietową średniego zasięgu, uzbrojoną w ultranowoczesne rakiety rodziny CAMM, a samodzielnie tworzymy obronę ultrakrótkiego zasięgu.


ARMIA WARTA ZACHODU. CZY JESTEŚMY BEZPIECZNI?

ROZMOWA GENERAŁEM MIROSŁAWEM RÓŻAŃSKIM: Polska doktryna obronna od lat sprowadza się do tego, że jesteśmy w NATO i Sojusz nas obroni. Zachowujemy się jak dziecko, które w każdym sporze zasłania się starszym bratem >>>


Łącznie polski program budowy obrony powietrznej pochłonie 30-40 mld dolarów. A do rachunku trzeba doliczyć również wcześniejsze zamówienia na 32 myśliwce F-35, 250 czołgów Abrams M1A2 SepV3 i trzy fregaty rakietowe Miecznik. Razem – kolejne 10-12 mld dolarów. W dodatku na horyzoncie majaczy już zamówienie na kolejne myśliwce, zapewne F-35 lub F-15EX. Koszt? 4-5 mld dolarów.

Do 2035 r. rząd chce wydać na modernizację techniczną armii 133 mld dolarów. Eksperci wskazują jednak na koszty eksploatacji sprzętu, które w całym cyklu eksploatacji, trwającej średnio 30-40 lat, mogą przerosnąć cenę zakupu nawet czterokrotnie. Pytanie o przyszłość Wojska Polskiego nie sprowadza się więc do tego, czy powinniśmy kupować nowe uzbrojenie, lecz raczej do tego, czy w kolejnych dekadach będzie nas stać na utrzymywanie go w należytym stanie. I czy zawodowa armia, borykająca się od lat z problemami kadrowymi, może stać się w najbliższych latach atrakcyjnym miejscem startu w karierę zawodową dla młodych Polaków. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2022