Reklama

Piekielny karnawał

Piekielny karnawał

29.11.2015
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie, uwaga, uwaga, uwaga!
Marek Zając / Fot. Grażyna Makra
J

Jeden z pobożnych i prawowiernych blogerów wziął na celownik... diabła. Formuła: felieton. Autor: obyty w kościelnych niuansach, pióro prędkie, nie stroni od zgrabnych gier słownych. Nieobcy mu zarówno humor przyziemny i przaśny, jak i morderczy sarkazm. Pełnymi garściami czerpie z tradycji Kościoła, a także z przepastnego skarbca kultury tego świata. Na początek przypomina mianowicie, że duch zły różne nosi imiona. Lucyfer i Belzebub, Belial i Azazel, Mefistofeles i Woland, są wreszcie i swojscy Boruta z Rokitą. Ale autor nasz wytropił jeszcze jedną szatańską postać – cytuję, jak leci: „Nigdzie jednak nie można przeczytać o szczególnie niebezpiecznym demonie, który ostatnimi laty objawił się w Kościele. Ba, nie tylko że się objawił, ale się prawdziwie rozszalał, zyskując wielu tzw. pożytecznych idiotów pośród purpuratów i prałatów, a nawet chyba... wolałbym nie dopowiadać....

4023

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]