„Feminizm dla Klimatu. Klimat na antykapitalizm” (hasło przewodnie w Warszawie), „Cześć i chwała bohaterkom” (Kraków), „Wierzymy kobietom” (Katowice), „Nie bądź obojętna” (Kielce). Międzynarodowy Dzień Kobiet ustanowiono w 1910 r., by upamiętnić strajk pracownic fabryki w Nowym Jorku, które domagały się lepszych warunków pracy i praw wyborczych. Inicjatywy, które chcą odinfantylizować świętowanie tego dnia, nabierają coraz większej mocy. Cieszyć powinniśmy się jednak dopiero wtedy, gdy za nimi idą regulacje prawne i zmiany systemowe.
5 marca Komisja Europejska ogłosiła nową unijną strategię na rzecz równości płci. Padają w niej piękne słowa i bardzo ogólne propozycje działań. Opiera się na trzech filarach: wolnościowym (walka z przemocą domową i seksualną), dotyczącym kwestii ekonomicznych (luki płacowej i emerytalnej, zatrudnienia i niepłatnej pracy domowej) oraz władzy (w polityce i na stanowiskach zarządczych). 4 marca Stowarzyszenie Kongres Kobiet zaprezentowało projekt ustawy, której celem jest zmniejszenie luki płacowej między kobietami a mężczyznami. Miałaby ona nakładać na pracodawców zatrudniających ponad 20 pracowników obowiązek monitoringu i corocznego informowania ministerstwa o procentowej różnicy w poziomie płac przedstawicieli obu płci oraz działaniach naprawczych, jeśli okaże się, że takie istnieją (podobne ustawodawstwo działa w 13 krajach UE).
Ogłaszane w okolicy 8 marca dokumenty o równości i prawach kobiet mogą zrobić dobre wrażenie. Oby tylko na nim się nie skończyło. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















