Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Papież na peryferiach

Papież na peryferiach

03.10.2016
Czyta się kilka minut
Ubiegłotygodniowa pielgrzymka papieża Franciszka do Gruzji i Azerbejdżanu jeszcze raz pokazała, że Kaukaz Południowy jest regionem trudnym nie tylko dla polityków.
Papież Franciszek po spotkaniu ze wspólnotą chaldejską w kościele św. Symeona bar Sabby, 30 września 2016 r. / Fot. ABACA / PAP
B

Była także symbolicznym ciągiem dalszym czerwcowej wizyty w sąsiedniej Armenii. Miała dwa wymiary: polityczny (spotkanie z prezydentem Giorgim Margwelaszwilim) oraz ekumeniczny (rozmowa z patriarchą Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej Eliaszem II oraz z gruzińskimi chrześcijanami – prawosławnymi i katolikami). Dyskusje polityczne były oczywiście kurtuazyjne, ale ważny był czas, w którym do nich doszło: 8 października w Gruzji odbędą się wybory parlamentarne; kampania jest gorąca i „brudna” – wypływają kompromitujące materiały, politycy oskarżają się o zdradę. Kraj stoi na rozdrożu. Choć społeczeństwo wybrało prozachodni kierunek rozwoju, Rosja wciąż walczy tu o wpływy i odnosi sukcesy – sympatie prorosyjskie są wciąż zauważalne. Papież, zapewne także w kontekście politycznym, określił Gruzję jako kraj strategicznie ważny i pomost pomiędzy Wschodem a Zachodem. 

Spotkanie z Eliaszem II pokazało różnice pomiędzy Kościołem katolickim a gruzińskimi prawosławnymi (stanowią oni ok. 87 proc. obywateli państwa). Patriarcha jest postacią barwną: ma duże zasługi w tworzeniu Kościoła prawosławnego w Gruzji w okresie sowieckim. Dawniej wielu Gruzinów miało mu za złe, że jest zbyt otwarty wobec Zachodu; dziś z kolei mówią, że reprezentuje drugą skrajność. Z tego powodu podczas mszy sprawowanej przez Franciszka nie doszło do wspólnej modlitwy hierarchów katolickich i prawosławnych, choć ci drudzy także uczestniczyli w nabożeństwie. W komentarzach podsumowujących pielgrzymkę w gruzińskich mediach podkreśla się różnice dogmatyczne pomiędzy dwoma Kościołami, pisze się wręcz o „konflikcie”. Rzeczywiście, pielgrzymce papieża towarzyszyły protesty: prawosławni Gruzini wznosili transparenty, na których pojawiły się hasła oskarżające głowę Kościoła katolickiego o „duchową agresję”. Były jednak też chwile jednoczące – jak np. wspólna modlitwa Franciszka z patriarchą chaldejskim Louisem Raphaëlem I Sako, który do Gruzji przybył z Iraku. Duchowni pomodlili się o pokój w Syrii i Iraku. 

Wojna to również ważny kontekst wizyty Franciszka w Azerbejdżanie. Choć w tym kraju katolików jest zaledwie garstka, to papież (podobnie jak Jan Paweł II w 2002 r.) przypominał tu o pojednaniu. Bo też pokoju i pojednania właśnie Azerbejdżan i sąsiednia Armenia – kraje od lat pozostające w stanie „zamrożonej wojny” o Górski Karabach – potrzebują najbardziej. Kwietniowe walki na granicy azersko-armeńskiej pokazały, że konflikt może w każdej chwili rozgorzeć na nowo. 

W minionym tygodniu papież był w dwóch krajach, o których w europejskiej polityce pamięta się coraz mniej. To region, którego mieszkańcy muszą wciąż upominać się o przestrzeganie praw człowieka, a konflikty zbrojne – najczęściej „rozgrywane” przez Rosję – mogą wybuchnąć w każdej chwili. Przelano już tyle krwi, że słowa o „pokoju” i „pojednaniu” naprawdę mają tu znaczenie. © 

Autorka jest redaktorką „Nowej Europy Wschodniej”, dziennikarką „TP”. 


„Panie Jezu! Rozciągnij cień Twego krzyża nad narodami toczącymi ze sobą wojnę: niech się nauczą drogi pojednania, dialogu i przebaczenia. Daj zasmakować radości Twego zmartwychwstania narodom wyczerpanym bombardowaniami. Podnieś ze zniszczeń Irak i Syrię” – tymi słowami modlił się Franciszek w Tbilisi.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]