Wydawało się jasne: to mieszkańcy miast nie prowadzą zdrowego trybu życia, gdyż mają łatwy dostęp do wysoko przetworzonej żywności, transport publiczny zniechęca ich do spacerów, a w pracy siedzą stale przed komputerem.
Otyłość postrzegana była więc jako problem miejski. Jednak wyniki badań opublikowanych w „Nature” kwestionują taki pogląd. Już teraz otyłość jest częstszym zjawiskiem na wsi niż w miastach niemal we wszystkich krajach świata, poza Afryką Saharyjską, południową Azją i kilkoma innymi miejscami, co wynika z mechanizacji rolnictwa i powszechnej dostępności śmieciowego jedzenia. W miastach istnieje też więcej rozwiązań i przepisów sprzyjających zdrowszemu życiu. Pora, aby wprowadzać je także na wsi. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
Wersja audio




















