Reklama

Orzeł znów nie może

Orzeł znów nie może

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Miłość do barw narodowych powinna wyrażać się w prezentowaniu ich zgodnie z tradycją i honorem” – ogłosił w 2017 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych.
W

Wyrażanie miłości byłoby łatwiejsze, gdyby najpierw ustalić, jakie dokładnie są te barwy. Władze od dawna zapowiadały standaryzację flagi i opracowanie nowej wersji godła. Nie wyszło. MSW nie zdążyło z przygotowaniem załączników graficznych do odpowiedniego rozporządzenia. W drugie stulecie niepodległości wkraczamy ze starym orłem. Gorzej. „Rzeczpospolita” ujawniła, że w 1925 r. wzór naszego godła został przerysowany z medalionu francuskiej rzeźbiarki.

Porządkowanie symboliki narodowej to temat równie stary jak przekopywanie Mierzei Wiślanej. Na pozór zadanie z orłem jest łatwiejsze: Rosjanie nie robią problemów, ekolodzy nie protestują, Bałtyk nie porywa kołków. Mimo to nawet w ulubionej sferze symboli prawica nie odnosi sukcesów. Na szczęście jest coś, co zawsze im się udaje. Obecna władza to mistrzowie w odkupywaniu różnych rzeczy: kolejek linowych, dam, gronostajów, jachtów, banków i kierowców Formuły 1. Paradoksalnie, oskarżenie o plagiat może się więc okazać dobrą wiadomością. Wystarczy odnaleźć francuskich właścicieli orła i uroczyście odkupić od nich prawa. Z pomocą Orlenu i PGE powinno się udać. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]