Reklama

Ochrona dzieci nie dla Romów

Ochrona dzieci nie dla Romów

26.09.2016
Czyta się kilka minut
Informacja o 12-latce, która w kieleckim szpitalu urodziła dziecko, była w minionym tygodniu szeroko komentowana w mediach.
S

Sprawą zajmuje się prokuratura w Wałbrzychu (tam mieszkała dziewczynka, gdy stała się ofiarą przestępstwa) i potwierdziła, że 29-latek, który był przesłuchiwany już kilka miesięcy temu, przyznał się do winy i usłyszał zarzut doprowadzenia do obcowania płciowego małoletniej poniżej lat 15. Grozi mu za to od 2 do 12 lat więzienia.

W internetowych komentarzach pojawiło się pełno wyzwisk, seksistowskich uwag, szowinizmu (dziewczynka jest Romką, tak jak i mężczyzna, który dopuścił się przemocy seksualnej i stał się ojcem dziecka).

W obliczu tragedii wykorzystanej dziewczynki, zmuszonej teraz do mierzenia się z sytuacją, na którą ani fizycznie, ani psychicznie nie jest przygotowana, pojawiły się też głosy gorsze od tych pełnych hejtu. Ich autorzy z pełnym spokojem racjonalizują całą sytuację.

„Nic się nie stało. Młodziutka Cyganka urodziła dziecko. W społeczności Cyganów to normalne zjawisko, że takie młode dziewczyny rodzą dzieci” – czytamy w jednym z komentarzy. „Kochani, tu chodzi o Cyganów. U nich takie rzeczy są na porządku dziennym. Mieszkam po sąsiedzku z nimi. Są bardzo mili, ale mają też zupełnie inne zwyczaje”. Z niektórych głosów wynika także, że 12-latka sama chciała znaleźć się w obecnej sytuacji: „Dziewczynki w tej kulturze mają obsesję jak najszybciej wyjść za mąż, bo czują się wtedy już dorosłe. Chcą szybkiej dorosłości”.

Po lekturze setek komentarzy, takich jak powyższe, przytłacza fakt, że to nie przestępca, lecz skrzywdzone dziecko staje się ofiarą internetowego hejtu, zaś przemoc, jakiej padło ofiarą, jest przez wielu traktowana jak coś normalnego, tylko ze względu na jej środowisko etniczne. Nie ma widać takiej tragedii, która sprawiłaby, że znikną podwójne standardy. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, debiutowała w 2014 r. na łamach „Tygodnika Powszechnego”. Redaktorka wydania internetowego „Tygodnika Powszechnego”. Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

jakiś czas temu zawoziłam młodą Romkę, ofiarę przemocy ze strony swojego męża/kuzyna. Dziewczyna miała 18 lat, była ze swoim kilkumiesięcznym synkiem, została wyrzucona z BMW na niemieckich rejestracjach. Wezwana policja od razu ją rozpoznała, jako ofiarę kilkukrotnych takich interwencji, zresztą ona też policjanta rozpoznała i powiedziała, że jak zwykle nie będzie zeznawać/składać żadnych skarg. Policjant na boku powiedział nam, że Romowie utrzymują się z niemieckich zasiłków na dzieci. Dziewczyna na osobności powiedziała mi, że ponieważ to jej kuzyn, ona nie może przeciw niemu zeznawać, bo rodzina ją odrzuci. Była dumna, że umie czytać i pisać, ale edukację zakończyła ok. 10 r.ż., bo tak romskie dziewczynki kończą. Za mąż wyszła mając 15 lat za 18-letniego kuzyna. Parę razy pochwaliła mi się, że w tym dniu dokonała zakupów za 700zł dla swojego synka (ubranka + zabawki + jedzenie), pochwaliła się w jakim (ekskluzywnym) bloku wynajmowali mieszkanie. Piszę to wszystko, bo uważam, że wyszukiwanie winnych to błędna droga. Tu trzeba kompleksowych rozwiązań w porozumieniu ze społecznością Romów. To moje spotkanie wzbudza we mnie pytania: jak to jest, że przy obowiązku szkolnym w Polsce i Niemczech, nie egzekwuje się go w stosunku do dziewczynek? Dlaczego daje się zasiłki na dzieci, które się nie chodzą do szkoły? Jak dziewczyna bez wykształcenia/zawodu ma się bronić/odejść ze środowiska, gdzie doznaje przemocy, a jednocześnie doświadcza życia bez trosk materialnych? Kto wyraża zgodę na ślub 15-latki z 18-latkiem? Jakie to dla niego musi być obciążenie też psychiczne. Czy to nie jest również jednym z powodów przemocy z jego strony? Dlaczego ciąża u 17-latki nie wzbudziła żadnego alertu? Może na fali oburzenia w związku z porodem 12-latki uda się wypracować skuteczny model zapobiegający takim zdarzeniom w przyszłości?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]