Reklama

Niech sędziowie za nas to załatwią

Niech sędziowie za nas to załatwią

20.11.2017
Czyta się kilka minut
Wniosek setki posłów do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej to akt hipokryzji niemożliwej do pogodzenia z chrześcijańskim etosem, stawiający sędziego-katolika w obliczu nierozwiązywalnego konfliktu.
Akcja zwolenników aborcji eugenicznej pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie, listopad 2016 r. OMAR MARQUES / ANADOLU AGENCY / EAST NEWS
D

Dwa tygodnie temu grupa posłów reprezentujących głównie większość parlamentarną złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej aborcji. Posłowie argumentują, że jej obecność w prawie narusza konstytucyjnie chronioną godność dziecka nienarodzonego i jego prawo do życia.

Ponieważ Trybunał jest tzw. negatywnym ustawodawcą, ewentualny wyrok przyznający posłom rację spowoduje, że przesłanka eugeniczna zniknie z naszego prawa. Będzie to oznaczać, że od momentu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku TK dokonanie aborcji ze względu na wady genetyczne płodu będzie w Polsce przestępstwem. Dokona się to bez żadnej ingerencji parlamentu, jako automatyczny efekt orzeczenia Trybunału.

Nie jest moim celem ocena zasadności wniosku posłów ani też ocena sensowności polskiej regulacji aborcji. Nie czuję się ani gotowy, ani...

15174

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„Te trzy powody skłaniają do twierdzenia, że wniosek do TK charakteryzuje się hipokryzją, cechą niemożliwą do pogodzenia z chrześcijańskim etosem” Skąd ta troska o sędziowski kręgosłup, ach ten etos chrześcijański. Przy każdej okazji, nawet błahej i nie mającej większego znaczenia, z prawa i lewa dopadają mnie pohukiwania aktywistów, prześcigających się, kto użyje więcej wiekopomnych słów. Powołują się na wszelkie uznane i nieuznane świętości, a w skrytości klną na wszelkie znane im sposoby. Jedni drugich wyzywają od hipokrytów. Tak się składa, że wszyscy nimi jesteśmy bez wyjątku. Razem tworzymy sobie państwo, które jest naszym wrogiem. Trwa to odkąd sięgam pamięcią. Tworzenie prawa komuś na złość jest naszym wkładem do cywilizacyjnego „postępu”. Mam rodzinę w Niemczech, gdy przyjeżdżają do nas samochodem, bardzo dosłownie traktują znaki drogowe. Ograniczenie prędkości do 50 km oznacza dla nich, że nie wolno im jechać szybciej. Serio, oni to traktują poważnie, ja tam zawsze dodam 10 km. Gdy o to zapytałem, odpowiadają, że przecież znaki postawiono dla naszego bezpieczeństwa i żeby nam było wygodniej i sprawnie się przemieszczać. Gdy rozmawiam z jakimkolwiek kierowcą rodakiem, każdy twierdzi, że znaki stawiał jakiś imbecyl i to złośliwy. Natura kombinatora siedzi w nas zakorzeniona tak głęboko, że nawet byśmy nie wpadli na to, że nasi reprezentanci powinni organizować na życie tak aby było uczciwe, lepsze, bezpieczniejsze i wygodne. My ich wybieramy po to by poszli się nachapać, przecież ich szczerze nie znosimy. Ktoś jednak musi rządzić, ale jest nam to obojętne kto i jak będzie to robił, zadowalamy się nadzieją, że może kradł i kombinował będzie mniej niż jego poprzednik. Proszę nie odwoływać się do etosu - żadnego. Będzie zakaz aborcji to będzie, potrafimy sobie z takimi zakazami radzić, więcej kłopotów sprawia nam posprzątanie po sobie śmieci.

Podobne teksty

Marcin Matczak, Paweł Bravo
Grzegorz Schetyna, Paweł Bravo, Paweł Reszka

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]