Nie tylko wakacje z duchami

Kto zachwycił się książką „Upiór” Łukasza Kozaka, niech przeczyta tekst Piotra Szymanka i Mateusza Hohola – autorzy postanowili sprawdzić, czy duchy i demony istnieją.
Czyta się kilka minut
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara

Zawód przyszłości jest jeden. To pielęgniarka. „Gdyby na emeryturę przeszły w Polsce wszystkie pielęgniarki po sześćdziesiątce, trzeba by zamknąć 272 szpitale” – pisze Jakub Dymek, dowodząc, że „sektor zatrudnienia, jaki czeka największy rozwój, to wbrew pozorom nie robotyka, AI czy zielona energia”.

Piotr Sikora – zainspirowany dawną rozmową z córką, która pochwaliła się otrzymaną w szkole szóstką, ale na pytanie, za co ją dostała, odpowiedziała, że nie pamięta – analizuje, co robią z nami oceny. „Współczesna nauka potwierdza: szkolne oceny niewiele dają, za to szkodzą procesowi uczenia się” – zapewnia Sikora. Czym więc je zastąpić?

Niemcy nie dają rady, na przekór pamiętnym zapewnieniom Angeli Merkel z 2015 roku, gdy komentowała politykę otwierania granic. Dysfunkcyjnemu czy raczej pogrążonemu w chaosie – i to chaosie, który dla sąsiednich krajów nie może pozostać obojętny – państwu przygląda się Łukasz Grajewski.

To trzy główne tematy tego numeru. Kolejne trzy – ode mnie.

Kto zachwycił się książką „Upiór” Łukasza Kozaka, niech przeczyta tekst Piotra Szymanka i Mateusza Hohola – autorzy postanowili sprawdzić, czy duchy i demony istnieją. „Ludzie na całym świecie donoszą o kontaktach z istotami nadprzyrodzonymi. Współczesna psychologia nie traktuje tych świadectw jako objawów zaburzeń myślenia. Pozwalają one zrozumieć, jak działa zdrowy umysł” – piszą autorzy.

Kto chętnie wraca do obrazów Tamary Łempickiej, niech nie ominie tekstu Doroty Maliny „Sznyt mody”. Choć Malina, która ogląda wystawę „La mode en mouvement” w paryskim Palais Galliera i pisze o modzie na użytek i na szczytach sportu, o Łempickiej, a właściwie pilotce z obrazu „Autoportret w zielonym Bugatti”, tylko wspomina. A pilotka jest warta wspominania. Stalowa, idealnie dopasowana, z lekko opadającym, ale podtrzymującym zadarty podbródek paskiem. Przód ścięty ku górze w trójkąt, uwydatnia i tak wysokie czoło. Nauszniki nie aż tak duże, by nie mógł spod nich wydostać się kosmyk włosów.

I ostatni – dla tych, którzy lubią nieużywane słowa – o „repasaczce cudzych opowieści”, jak Maryse Condé, pisarkę z Gwadelupy, nazywa Magdalena Nowicka-Franczak. Przekład „Ewangelii Nowego Świata”, którą tracąca wzrok pisarka dyktowała mężowi i przyjaciółce, właśnie ukazał się w Polsce. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2024