Reklama

Nie ma ucieczki

19.06.2017
Czyta się kilka minut
Głowa polskiego państwa zaproponowała referendum w sprawie przyjmowania uchodźców. Czy spektakl może wpłynąć na jego wynik?
Simona Sala w spektaklu „Medee” Fot. Maciej Zakrzewski
W

W centrum sali podest, częściowo zamknięty z czterech stron płaszczyznami odrapanych drzwi i ścian, na których wyświetlany jest jeden z tych obrazów z wojny w Syrii, które pokazywano nam tak często, że już prawie ich nie widzimy. Chłopczyk raniony w bombardowaniu, obsypany pyłem zburzonych domów, z zakrwawionym czołem siedzi nieruchomo i (jak często komentowali wzruszeni zachodni dziennikarze, obecni na spektaklu) nie płacze, nie krzyczy, nikogo nie woła.

Po dwóch stronach podestu siedzą dwie kobiety w białych sukniach, na podeście – skulona trzecia. Gdy już widzowie zajmą miejsca, do sali wchodzi czterech mężczyzn dźwigających kanistry i turystyczne torby. Stają w ciemności pod przeciwległą do wejścia ścianą. Będą obecni i aktywni przez cały czas, ale niemal nie będziemy ich widzieć. Na ekranach drzwi i ścian film z akcji ratowniczej – na łodzi z grecką flagą przerażone i...

9649

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]