Nasze grzechy główne

Kolejny raport grupy naukowców pod wodzą Jerzego Hausnera nazywa się „Państwo i my. Osiem grzechów głównych Rzeczypospolitej”. Te grzechy są bardzo ciężkie.
Czyta się kilka minut
Paweł Reszka / / Fot. Grażyna Makra
Paweł Reszka / / Fot. Grażyna Makra

Od braku wyobraźni strategicznej przez rozmyty ład konstytucyjny, destrukcję sfery publicznej po ucieczkę od odpowiedzialności, czyli unikanie rządzenia oraz obywatelską pasywność. To ostatnie znaczy, że nie tylko „oni”, czyli politycy, są winni, ale winni jesteśmy również „my”, obywatele. Nasza wina jest nawet większa – w końcu to my jesteśmy suwerenem, a „oni” naszym odbiciem. Zwierciadło krzywe? Chodzi o to, że nikt go za nas nie wyprostuje.

Wśród grzechów i grzeszków, które wymienia grupa Hausnera, najgorszy jest chyba ten opisany w pierwszych zdaniach raportu: „Polska się rozwija, ale jej rozwój krępują trudno dostrzegalne pętle. Jakże często ścieżka rozwoju zatacza koło i wiedzie do punktu wyjścia lub w jego pobliże”. Przykład? Autorzy mówią: spójrzcie na górnictwo. Ciągle „uzdrawiane” i ciągle tak samo chore. Bo kolejne kuracje to wstrzykiwanie w półtrupa gotówkowej adrenaliny.

Polityka przyzwyczaiła nas do dość płaskiej, teatralnej dyskusji. Chodzi w niej nie o szukanie racji, ale o spektakularne walnięcie w przeciwnika. Za to dostaje się oklaski. A komu klaszczą, tego pewnie wybiorą. Jerzy Hausner i jego zespół proponują inną rozmowę. Zamiast o zdradzie i zaprzaństwie, mówią o kryzysie demograficznym, narastającym długu publicznym, niestabilności prawa. Nie są zbyt spektakularni. Tym bardziej warto czytać i rozmawiać o tym, co napisali. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2015