Reklama

Nasz świat jest chory

Nasz świat jest chory

10.06.2019
Czyta się kilka minut
W

W styczniu 2017 r. pewna rezolutna teksańska sześciolatka – wiedząc, że jej rodzice zamawiają różne potrzebne im rzeczy za pośrednictwem Amazon Echo (w skrócie: urządzenia, któremu mówisz, czego potrzebujesz, a wirtualna asystentka Alexa załatwia resztę) – uznała, że i ona może wytargować od owej Alexy również coś dla siebie. Pod nieobecność rodziców podeszła do Echa i zapytała Alexę, czy pobawi się z nią, i czy mogłaby załatwić jej jakiś fajny domek dla lalek. Alexa potraktowała rzecz z powagą sumiennej wirtualnej służącej i za parę godzin kurier dostarczył pod drzwi wartą 160 dolarów zabawkę oraz solidną paczkę ciastek. Rodzice, zorientowawszy się, co się stało, napomnieli córkę, domek dla lalek przekazali miejscowemu szpitalowi pediatrycznemu, i zabezpieczyli urządzenie specjalnym kodem.

Ale to nie koniec tej historii. Lokalna telewizja zrobiła o tej sprawie materiał do...

6345

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ani wróżbitą by wiedzieć, że na podobne okazje Pan Bóg juz dawno temu przygotował nam specjalny instrument do regulacji popytu na wodę i inne drobiazgi: w o j n ę - nas już nie będzie, współczuć dzieciom i wnukom, kto ich namnożył w ekstazie

Taka restrykcyjna jak swego czasu w Chinach. To tak teoretycznie, chociaż nie bardziej teoretycznie niż postulowane ograniczenie emisji wszystkiego przez zmniejszenie konsumpcji, zakaz produkcji i używania samochodów, stosowania węgla i węglowodorów itd.

Pan pewnie pisząc o antykoncepcji bierze pod uwagę jedynie tę biedniejszą i zdecydowanie ponad średnią płodną część populacji, ale to właśnie ona, dostarczająca w nadmiarze młodych i niemal darmowych osobników, jest konieczna dla podtrzymania bytu tej starzejąca się w szybkim tempie i zamożnej - bogaci starcy nie zrezygnują ze wspomagania rozrodu tych biednych

możliwość tylko teoretyczna.

Chciałabym zwrócić uwagę na to, że przywołany w tekście raport australijskiego think tanku Breakthrough National Centre for Climate Restoration jest silnie krytykowany przez środowisko naukowe. Nie jest to publikacja naukowa ani recenzowana zgodnie ze standardami nauki. Gdyby ta było, to raport nie przeszedł by fali krytyki. Tezy zawarte w raporcie są mocno podkoloryzowane - najbardziej pesymistyczny i najmniej prawdopodobny scenariusz przyszłości jest w raporcie przedstawiony, jako bardzo prawdopodobny. Z polemiką do raportu można się zapoznać pod poniższym linkiem. www.facebook.com/groups/antropogenicznezmianyklimatu/permalink/2146108918776208/ Pozdrawiam, Marysieńka

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]