Jego teksty wyrastają z doświadczenia powojennych Niemiec i realiów NRD. Nie jest to jedynie literacki zapis epoki. Hilbig wykorzystuje ten kontekst raczej jako tło dla opowieści o pamięci, samotności i niepewności ludzkiego doświadczenia.
Akcja wielu opowiadań (choć w wypadku Hilbinga trudno mówić o akcji w dosłownym, fabularnym znaczeniu) rozgrywa się w przestrzeniach naznaczonych przemysłową przeszłością: na obrzeżach miast, w pobliżu fabryk, w krajobrazach ruin i opuszczonych zakładów. To świat ciężki, przesycony zapachami wilgoci, sadzy i rozkładu. Narratorzy często wracają do miejsc dzieciństwa („Kiedy zabrakło burz”) albo próbują zrozumieć przestrzeń, w której żyją. Im bardziej jednak starają się uporządkować wspomnienia i doświadczenia, tym bardziej rzeczywistość zaczyna się rozpadać na fragmenty obrazów, skojarzeń i niepewnych wspomnień. Tak dzieje się choćby w makabrycznym i mrocznym opowiadaniu „Sen sprawiedliwych”.
Mroczny krajobraz NRD i literatura pamięci
Proza Hilbiga jest gęsta i powolna, oparta na długich, rozwijających się zdaniach. Autor nie prowadzi czytelnika prostą fabułą – raczej stopniowo buduje atmosferę i pozwala, by znaczenia wyłaniały się z powracających obrazów. W tej niepewnej, nieco mrocznej rzeczywistości można usłyszeć echo Franza Kafki – podobne poczucie zagubienia bohaterów i napięcie między jednostką a trudnym do uchwycenia porządkiem świata.
Jednocześnie Hilbig potrafi bardzo sugestywnie opisywać materialność otoczenia. Jego teksty pełne są zmysłowych szczegółów – zapachów, faktur i obrazów rozpadającego się krajobrazu. Pod tym względem jego sposób obrazowania może przywodzić na myśl Brunona Schulza, choć u niemieckiego pisarza jest on bardziej surowy i związany z realiami przemysłowego świata.
„Pić się chce” to proza wymagająca, ale zarazem bardzo spójna. Zebrane tu opowiadania pokazują pisarza, który bada granice pamięci i języka. Hilbig przypomina, że opowiadanie nie musi być tylko historią – może być także próbą opisania doświadczenia, które trudno uchwycić w jednoznacznej formie.

Wolfgang Hilbig, PIĆ SIĘ CHCE, przeł. Ryszard Wojnakowski, Ossolineum 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















