Ładowanie...
Misja Artemis 1: na powrót na Księżyc jeszcze poczekamy

NASA zawsze jest bardzo ostrożna: lepiej start przełożyć, niż później prowadzić analizę post mortem fragmentów rozbitej rakiety. Ale akurat te konkretne silniki są inżynierom doskonale znane. Nie modele. Te konkretne silniki. Bo SLS jest rakietą z drugiej ręki.
Program Artemis powstał w konsekwencji katastrofy promu Columbia. Gdy w 2003 r. powracający z orbity pojazd uległ zniszczeniu, zabijając siedmioosobową załogę, NASA znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Było oczywiste, że coś musi się zmienić. Mniej oczywiste było to, w którą stronę teraz powinien udać się amerykański program kosmiczny.
Biały Dom za rządów prezydenta George’a W. Busha uznał, że jedynym wyjściem jest ucieczka do przodu. Zamiast niebezpiecznych promów kosmicznych, i tak latających tylko na orbitę Ziemi, NASA miała znów sięgnąć gwiazd. Albo przynajmniej innych ciał niebieskich...
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]