Miasto, które zniknęło

Warszawa jest dziwnym miastem. Na co dzień widzimy ją brzydką i chaotyczną zarazem, pełną energii i melancholii, nielogiczną i skomplikowaną, męczącą i irytującą. Gdy spojrzymy głębiej, ujrzymy źle zagojone blizny, zrosty, ślady dawnego miasta.
Czyta się kilka minut

W czasie niemieckiej okupacji istniała Warszawa oficjalna i podziemna. W czasie Powstania Warszawskiego podziemność okazała się dosłowna, gdy kanały i piwnice stały się miejskimi arteriami. Jednak i wcześniej istniała inna Warszawa w Warszawie: żydowska. Wiele się o niej mówi i pisze, i wszyscy wiedzą, że mieszkali kiedyś tu licznie Żydzi. "A pan widział kiedyś Żyda?" - zapytał mój znajomy (urodzony w Polsce, mieszkający w Izraelu), gdy taksówkarz wiozący go ulicą Anielewicza wyraził zrzędliwe niezadowolenie z faktu, iż nazwisko przywódcy Powstania w Getcie nosi jedna z ulic. No, nie widział. Żydowska Warszawa to taka właśnie historia: wszyscy o niej mówią, niewielu widziało. Skryła się, pod kolejnymi warstwami powojennego miasta.

W swej książce Jacek Leociak stwarza szansę zobaczenia tej żydowskiej Warszawy. Spojrzenie pada na kolejne ulice: Karmelicką, Krochmalną, Leszno. Nazwy nadal istnieją, choć tamtych ulic już nie ma. Te, które są, biegną innym szlakiem i inni ludzie tu mieszkają. Zostały nazwy. Leociak wypełnia je opowieściami zaczerpniętymi z książek, filmów, wspomnień; opowieściami o domach i ludziach, o tragediach i szczęściu. Historie ulic zaczynają się w chwili, gdy powstawały one przed wiekami. Można je zobaczyć na archiwalnych fotografiach, również lotniczych, robionych przez Niemców. Siatka ulic, przysłoniętych dymem pożarów. Sieć ludzkich szlaków w getcie: szmuglerów, dzieci umierających na ulicy, rikszarzy, sprzedawców. Każdy ślad, który mogli zostawić, jest ważny. Mapy zachęcają do samodzielnych poszukiwań.

Warszawa to miasto, którego trzeba nauczyć się czytać. Leociak czyta dla nas historie, które dawno zniknęły, pokryte nowymi chodnikami i asfaltem. Których wydobycie po latach zdawało się niemożliwe. "Zacznijmy opowieść od źródeł, których w rejonie dawnej Karmelickiej było dziesięć" - tak, na przykład, zaczyna Leociak historię ulicy Karmelickiej, która "od samego początku była blisko śmierci".

JACEK LEOCIAK "Spojrzenia na warszawskie getto", wyd. Dom Spotkań z Historią, Warszawa 2011.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2011