Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Miasto, które zniknęło

Miasto, które zniknęło

15.03.2011
Czyta się kilka minut
Warszawa jest dziwnym miastem. Na co dzień widzimy ją brzydką i chaotyczną zarazem, pełną energii i melancholii, nielogiczną i skomplikowaną, męczącą i irytującą. Gdy spojrzymy głębiej, ujrzymy źle zagojone blizny, zrosty, ślady dawnego miasta.
W

W czasie niemieckiej okupacji istniała Warszawa oficjalna i podziemna. W czasie Powstania Warszawskiego podziemność okazała się dosłowna, gdy kanały i piwnice stały się miejskimi arteriami. Jednak i wcześniej istniała inna Warszawa w Warszawie: żydowska. Wiele się o niej mówi i pisze, i wszyscy wiedzą, że mieszkali kiedyś tu licznie Żydzi. "A pan widział kiedyś Żyda?" - zapytał mój znajomy (urodzony w Polsce, mieszkający w Izraelu), gdy taksówkarz wiozący go ulicą Anielewicza wyraził zrzędliwe niezadowolenie z faktu, iż nazwisko przywódcy Powstania w Getcie nosi jedna z ulic. No, nie widział. Żydowska Warszawa to taka właśnie historia: wszyscy o niej mówią, niewielu widziało. Skryła się, pod kolejnymi warstwami powojennego miasta.

W swej książce Jacek Leociak stwarza szansę zobaczenia tej żydowskiej Warszawy. Spojrzenie pada na kolejne ulice: Karmelicką,...

2225

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]