Reklama

Logika zapaści

08.09.2009
Czyta się kilka minut
Wieloletnie zaniechania i rozwój ruchu samochodowego zepchnęły polskie koleje na bocznicę.
W

Wprowadzone z początkiem września ograniczenia połączeń pasażerskich można odczytywać tak: na dworce i do dyrektorskich gabinetów dotarła z wieloletnim opóźnieniem oczywista zasada, że pociągi powinny na siebie zarabiać. - Na Zamojszczyźnie były składy, którymi podróżowało 20-30 osób - tłumaczy Paweł Ney, rzecznik prasowy PKP Intercity (pociągi pospieszne, ekspresy, Intercity i Eurocity). - Nie możemy kredytować działalności, choćby była ważna dla społeczności lokalnej. Wszystkie wycofane połączenia były nierentowne. Nie ucinalibyśmy łba kurze znoszącej złote jaja.

Ale jest też inna interpretacja: koleje straciły pasażerów na własne życzenie, bo w sytuacjach kryzysowych stosowano rozwiązanie najłatwiejsze: likwidację połączeń właśnie. Efekt jest - biorąc pod uwagę fatalny stan dróg - zaskakujący: Polacy odwracają się od kolei na rzecz samochodów, podczas gdy...

12858

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]