Reklama

Logika procesu politycznego

Logika procesu politycznego

11.10.2011
Czyta się kilka minut
Na siedem lat więzienia, trzyletni zakaz sprawowania funkcji publicznych i odszkodowanie w wysokości 1,5 mld hrywien skazał Julię Tymoszenko sąd w Kijowie. Wyrok skazujący był do przewidzenia - komentuje na blogu Andrzej Brzeziecki. - Nie po to Janukowycz i jego ludzie rozpętali całą aferę, by potem nie doprowadzić jej do logicznego końca.
B

Brzeziecki, redaktor naczelny "Nowej Europy Wschodniej", współpracownik i bloger "Tygodnika", analizuje tok rozumowania politycznych architektów procesu Tymoszenko: - Stali się zakładnikami tego procesu w podobnym stopniu jak sama Tymoszenko - pisze. - Nie mogli po prostu przyznać, że żadnej sprawy nie było, że zarzuty owszem są jakoś zasadne, ale mogą dotyczyć jedynie odpowiedzialności politycznej, a nie karnej. Musieli Tymoszenko postawić w stan oskarżenia, potem aresztować i wreszcie skazać. A przecież zdawali (czy na pewno?) sobie sprawę, że to zepsuje ich wizerunek w świecie. Że skomplikuje relacje z Unią Europejską. Musieli wiedzieć, że na dłuższą metę Tymoszenko tylko wzmocni się na tym wyroku, że wyrok zmyje z niej wszystkie grzechy. Dlatego proces ciągnął się dłużej niż planowano - ciągle bowiem zastanawiano się, jak wyjść z tej afery z twarzą. A jednak logika...

1066

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]