Reklama

Liczymy

28.10.2019
Czyta się kilka minut
Nie tak dawno – pamiętamy – jeden z tutejszych banków uruchomił kamerki liczące uśmiechy swych pracowników.
I

Informacja owa rozśmieszyła nas serdecznie, choć nasza ponura gęba uchodzi za modelowo nieserdeczną. Oto doprawdy w Polsce można sobie liczyć bardzo różne rzeczy, zarówno ręcznie, jak i komputerowo. Można liczyć pijanych kierowców, co jak wiadomo nie ma żadnego sensu ni konsekwencji i jest zajęciem od dziesięcioleci pro-arte, można liczyć spożycie małpek alkoholi koloryzowanych, można liczyć stosunek zgonów do urodzeń, co jest obarczone licznymi tu ideologiami, bądź to liczbowo mniemać na temat upowszechniania analfabetyzmu przez ministra kultury. Można też – co jest zasadne, jak nigdy – liczyć mafiozów piastujących stanowiska w państwie, jeśli jednak idzie o uśmiechy, to w Polsce nie potrzeba do tego żadnej kosztownej aplikacji ni sprzętu, wystarczą palce jednej ręki.

Uśmiechanie się – zwłaszcza uśmiechanie życzliwe – jest w Polsce zjawiskiem bardzo rzadkim, i tym samym...

3722

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]