Reklama

Liczymy

Liczymy

28.10.2019
Czyta się kilka minut
Nie tak dawno – pamiętamy – jeden z tutejszych banków uruchomił kamerki liczące uśmiechy swych pracowników.
I

Informacja owa rozśmieszyła nas serdecznie, choć nasza ponura gęba uchodzi za modelowo nieserdeczną. Oto doprawdy w Polsce można sobie liczyć bardzo różne rzeczy, zarówno ręcznie, jak i komputerowo. Można liczyć pijanych kierowców, co jak wiadomo nie ma żadnego sensu ni konsekwencji i jest zajęciem od dziesięcioleci pro-arte, można liczyć spożycie małpek alkoholi koloryzowanych, można liczyć stosunek zgonów do urodzeń, co jest obarczone licznymi tu ideologiami, bądź to liczbowo mniemać na temat upowszechniania analfabetyzmu przez ministra kultury. Można też – co jest zasadne, jak nigdy – liczyć mafiozów piastujących stanowiska w państwie, jeśli jednak idzie o uśmiechy, to w Polsce nie potrzeba do tego żadnej kosztownej aplikacji ni sprzętu, wystarczą palce jednej ręki.

Uśmiechanie się – zwłaszcza uśmiechanie życzliwe – jest w Polsce zjawiskiem bardzo rzadkim, i tym samym...

3722

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

„prawdziwi hetero mężczyźni piją tu tylko wina słodkie” Nie mogę się z tym zgodzić absolutnie, oni piją czystą, wódkę oczywiście, za moich młodych lat popalali Sportem bez filtra i popijają Hardye - jest taki napój piwo-podobny o wysokiej zawartości. Stan jaki w efekcie osiągają wiele tłumaczy, aktywując iście ułańską fantazję. 40 % nie-zdawalności matur z matematyki pięknie z tym koreluje. Pamiętajmy jednak, że przez kilka dekad, matematyczna matura do zrobienia magistra potrzebna wcale nie była. Dziś pokolenie magistrów bez znajomości tabliczki mnożenia, zasiada na godnych stołkach i urzędach. Być może nie tyle szokują zwycięstwa, co wyliczenia niegospodarności, odsuniętej od władzy ekipy, przez panią Szydło. Powinno dziwić zaniechanie wsadzania do ciupy nieudaczników. Chyba cyferki nie robią na nas specjalnego wrażenia w cudzej kieszeni, najlepiej analizujemy je przy odpowiednio skomponowanym napoju z dodatkiem wiadomo jakich procentów.

Proszę Pana, jak wynika z innego artykułu tegoż numeru TP dwóch Panów z tytułem doktora kwestionuje teorię ewolucji, popiera ich któryś z wydziałów KUL, a dopuszcza do stosowania jeden z hierarchów, wiadomo czego. A wszystko to w podręczniku do nauki religii dla uczniów ponad podstawowych. Jak na razie niczego nie wiadomo na temat kształtu ziemi. Jeszce tak daleko się nie posunięto. Myślę, że to kwestia czasu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]