Leszek Możdżer: "Piano"

Doskonała passa pianisty Leszka Możdżera trwa; jego ostatni solowy album Piano wzbudza zachwyt zarówno wśród krytyków, jak i fanów. Wydany materiał nie jest nowy; nagrań dokonano w 1997 r. w Holandii, i - nie wiedzieć czemu - dopiero w tym roku udostępniono na płycie.
Czyta się kilka minut
 /
/

Kompakt zawiera 12 utworów, z których większość napisał sam pianista. W zestawie znalazły się także dwa standardy jazzowe, fragment zaczerpnięty z chorału oraz melodia popularnej pieśni religijnej “Christus vincit", która zamyka cały album. Już od pierwszych dźwięków słychać, że Możdżer proponuje niezwykle świeżą i oryginalną formułę, odległą od wzorów dzisiejszej pianistyki jazzowej. Jego styl, by posłużyć się tym mocno wysłużonym terminem, oscyluje wokół języka nowoczesnego jazzu (m.in. Jarrett), muzyki XX wieku (preparacje fortepianu, swoboda tonalna) i elementów world music (skale, charakter ornamentyki). Istotną rolę odgrywa żywiołowość rytmiczna, energia, spontaniczność wypowiedzi, kontrasty dynamiczne i kolorystyczne; tak naprawdę “Piano" nie zawiera “czystego" jazzu - raczej muzykę improwizowaną z jazzowymi i “klasycznymi" odniesieniami. Ciekawy jest sposób przetwarzania zaadaptowanych tematów: Możdżer nie rozwija ich w tradycyjny sposób, lecz raczej dopasowuje do przyjętej wcześniej konwencji. Dobrą ilustracją tej strategii może być “So what", gdzie słynny motyw Davisa staje się zaledwie ozdobnikiem na tle pomysłowej warstwy rytmicznej. Równie porywająco brzmi “Exploris", który poprzez rytm i narastającą dynamikę może budzić skojarzenia ze słynnym “Bolerem" (warto zwrócić uwagę na ciekawe wykorzystanie preparacji fortepianu). Godnym polecenia jest także “No Message" z “przemieszczającą się" harmonią, fantastyczną techniką i bezbłędną współpracą obu rąk.

Warto dodać, że “Piano" od początku był pomyślany jako album audiofilski (rejestracji dokonywano w specjalnych warunkach przy użyciu sprzętu najwyższej jakości). Trud realizatorów nie poszedł na marne; całość brzmi naprawdę znakomicie, także na sprzęcie z niższej półki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2004