Joe Zawinul & The Zawinul Syndicate

Joe Zawinul i Wayne Shorter - niegdyś filary Weather Report, od połowy lat 80. podążają własnymi ścieżkami. O ile jednak Shorter wrócił do muzyki akustycznej, o tyle Zawinul pozostaje wierny elektronicznej stylistyce wypracowanej przez supergrupę; jego muzyka na dziś to połączenie tamtych dźwięków z szeroko rozumianą world music, elementami jazzu, funku i tanecznych rytmów.
Czyta się kilka minut
 /
/

Jego najnowszy dwupłytowy album zawiera 16 utworów (głównie autorstwa lidera) utrwalonych podczas koncertów w wiedeńskim klubie Birdland. W skład grupy weszli wokaliści (m.in. Sabine Kabongo, Azis Sahmaoui), rozbudowana sekcja rytmiczna (m.in. z Manolo Bardeną z dawnego Weather Report), świetny basista Linley Marthe, bębniarz Nathaniel Towsley i wreszcie Scott Henderson, którego gitara wnosi do nagrań element jazzrockowej wirtuozerii. Najważniejszą osobą pozostaje jednak szef Syndykatu, który w pełni panuje nad wyrafinowaną aparaturą, wprawną ręką kieruje zespołem, czuwa nad formą utworów, która choć prosta, mieni się bogactwem rytmów i barw. Zawinul pozostaje także w świetnej formie jako klawiszowiec; jego pomysłowe i chwilami bardzo “techniczne" solówki budzą prawdziwy respekt.

Melodyjne tematy utworów zostały wywiedzione z muzyki świata (Afryka, Ameryka Południowa, kraje Europy) i sprawiają wrażenie “autentycznych", a to dzięki pewnej ich “ametryczności", nawiązaniom do egzotycznych skal, powtarzaniu prostych motywów, wykorzystaniu przez wokalistów różnych technik śpiewu (Zawinul używa też, acz z dużym umiarem, gotowych sampli z “etnicznymi" chórkami). W ogóle cała energetyczność tej muzyki bierze się z umiejętnego kontrastowania “pierwotnego" z “nowoczesnym", “prostego" z “wyrafinowanym", “naturalnego" z “przetworzonym"; elementem integrującym tę złożoną materię jest rytm - gęsty, żywiołowy, “transowy".

Swoją ostatnią płytą Zawinul po raz kolejny udowadnia, że wciąż jest artystą, którego nie opuszcza wena, intuicja i dobry smak; udało mu się nie tylko nagrać dobry album (i atrakcyjnie go “opakować"), ale też uniknąć typowych mielizn i “cepeliowej" słodyczy, o którą tak łatwo w podobnych projektach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2005