Leszek Możdżer: "Solo in Ukraine"

Niezwykle ciekawa płyta, która w pełni ilustruje potencjał możliwości Leszka Możdżera. Album zawiera materiał utrwalony na dwóch koncertach w kijowskiej Fiharmonii Narodowej, podczas których pianista wykonał kompozycje oparte na tematach Chopina oraz własnych. Od razu trzeba zaznaczyć, że nie jest to kolejny album z jazzowymi interpretacjami dzieł naszego romantyka; Możdżer od początku do końca gra przede wszystkim siebie, zaś znane motywy Mazurków są jedynie pretekstem do pokazania słuchaczowi własnego sposobu traktowania materii dźwiękowej.
Czyta się kilka minut
 /
/

W muzyce Możdżera od samego początku uderza silnie eksponowana motoryka (podkreślana przez ostinatowe figury lewej ręki), która wraz z kalejdoskopowo zmieniającą się harmonią stanowi główny napęd muzycznej akcji. Fakt ten nie pozostaje bez wpływu na sposób operowania brzmieniem; pianista upodobał sobie szczególnie płaski, “klawesynowy" ton, którego używa głównie w biegnikach i kunsztownych ornamentach. Kolejnym środkiem wzbogacenia palety kolorystycznej jest tzw. preparacja fortepianu (wytłumianie lub zwiększanie wyrazistości dźwięków poprzez umieszczanie na strunach różnych przedmiotów), która silniej podkreśla rytmiczne (perkusyjne) walory tej muzyki. Efekty tych zabiegów najlepiej słychać w “Wyzwaniach Metrologii" - najbardziej pomysłowym i zaskakującym utworze albumu. Możdżer odchodzi też daleko od typowo jazzowej improwizacji, polegającej na tworzeniu wariacji głównego tematu; temat taki prawie się nie pojawia (wyjątkiem jest “My Secret Love"), zaś pianista bawi się raczej pojedynczymi motywami, które powtarza, łączy z innymi, wrzuca w wir zmieniającej się harmonii. Odnosi się wrażenie, że pianiście chodzi o przekazanie raczej czysto muzycznych niż emocjonalnych treści; nie próbuje on uwodzić słuchacza, stawia mu wysokie wymagania i zaprasza do czynnego udziału w muzycznej przygodzie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2004