La Poupée

W 1933 r. Hans Bellmer (który urodził się w Katowicach w 1902 r.) tworzy w Berlinie swoją pierwszą lalkę – naturalnej wielkości postać młodej dziewczyny. Potem powstają kolejne Les Poupées.
Czyta się kilka minut
Hans Bellmer, Przeguby, 1954 / Fot. Christie’s Images / CORBIS
Hans Bellmer, Przeguby, 1954 / Fot. Christie’s Images / CORBIS

Potem powstają kolejne Les Poupées. Artysta zrywa w nich z konwencjonalnymi przedstawieniami ciała i sposobami jego obrazowania. Jest ono przekształcane, rozczłonkowywane. Jedne jego elementy zostają podkreślone, pomnożone, dodane, inne zaś podlegają redukcji, a nawet brutalnej amputacji. Jak sam mówił, chciał „odsłonić to, co zazwyczaj jest ukrywane”, i dodawał: „próbowałem otworzyć oczy na nową rzeczywistość”.

Bellmerowska lalka nie jest dziecięcym przedmiotem do zabawy, nie jest też manekinem-protezą odtwarzającym idealne kobiece proporcje. „Sztuczna dziewczyna” i wykonywane przez Bellmera jej zdjęcia niepokoją. Są trudne, budzą sprzeciw. Artysta ukazuje „mechanikę pożądania”, wydobywa to, co zazwyczaj ukrywane: erotyczne fantazje, pragnienia czy obsesje. To, co zakazane czy stabuizowane.

Pierwsza seria zdjęć lalki ukazała się w 1935 r. pod znaczącym tytułem „Wariacje na temat montowania rozczłonkowanej małolatki” w znanym piśmie surrealistów „Minotaure”. Kolejne zdjęcia ilustrują wiersze Paula Éluarda, wreszcie w 1938 r. anonimowo wydaje w Berlinie książkę „Die Puppe”, złożoną z czarno-białych fotografii „żywych obrazów” zaaranżowanych z udziałem lalki.

Lalka była dla Bellmera nie tylko narzędziem krytyki społecznej, atakiem na ówczesną obyczajowość i estetyczne wzorce, zarówno dawne, mieszczańskie, jak i propagowane przez władze III Rzeszy – ale też gestem politycznego sprzeciwu. On sam po dojściu nazistów do władzy nie chciał już robić niczego społecznie użytecznego. Wreszcie w 1938 r. decyduje się opuścić Berlin. Osiada w Paryżu, gdzie przyłącza się do surrealistów. Po wybuchu wojny jako obywatel Niemiec zostaje internowany. Okupację spędza na południu Francji. Po jej zakończeniu nie wraca do Niemiec. Umiera w Paryżu w 1975 r.

Po II wojnie światowej Bellmer porzuca tworzenie lalek. Skupia się na rysunku i grafice. Powstają teksty poetyckie oraz teoretyczne. Tworzy ilustracje do tekstów m.in. markiza de Sade’a, Charles’a Baudelaire’a i Georges’a Bataille’a. Po latach bywa opisywany jako anatom, inżynier, a nawet geograf i kartograf ciała. Bardzo przewrotny, bo w jego przekształcaniu i ukazywaniu go w nieoczywistych ujęciach okazał się godnym następcą dawnych mistrzów: Hieronima Boscha czy Giuseppa Arcimbolda.

W powojennych rysunkach i rycinach Bellmera, wykonanych subtelną, delikatną kreską, realistycznie, wręcz naturalistycznie oddane szczegóły płynnie przechodzą w niedookreślone biologiczne formy. Przenikają się męskie i kobiece pierwiastki. Wprowadza to element ambiwalencji seksualnej, co nie usuwa z tych prac seksualnego napięcia. Przeciwnie, potęguje je. Pozostał także, tak dobrze obecny w przypadku La Poupée, element prowokacji czy przekroczenia, ale jak mówił sam Bellmer: „Jeśli moje dzieło okaże się skandaliczne, to dlatego, że dla mnie świat jest skandalem”.


Lalki i szkice Bellmera towarzyszą dziś tematowi „Książek w Tygodniku”. Na okładce „Porwanie Europy”, 1967 r.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2013