Książka tygodnia: „Wszystkie kobiety Sindbada” Gyuli Krúdyego

Kim jest Sindbad? Postacią mityczną, która swobodnie przemieszcza się pomiędzy życiem a śmiercią, zarazem jednak bytem realnym, osadzonym w świecie schyłkowej bądź już upadłej c-k Monarchii.
Czyta się kilka minut
Gyula Krúdy, Wszystkie kobiety Sindbada. Opowiadania wybrane.
Gyula Krúdy, Wszystkie kobiety Sindbada. Opowiadania wybrane.

Legenda literatury węgierskiej, pisarz niezwykle oryginalny, którego stopniowo dopiero poznajemy – później niż tych, co się do jego dziedzictwa przyznawali, jak Sándor Márai i noblista Imre Kertész. Po wyborze opowiadań i felietonów „Miasto uśpionych kobiet” otrzymaliśmy kolejny tom opowiadań (niektóre się powtarzają), których bohaterem jest Sindbad – kluczowa postać świata wykreowanego przez Gyulę Krúdyego (1878-1933).

Kim jest Sindbad? Nie manipulatorem Don Juanem, choć kochanek to nienasycony, a jego podziw dla kobiet ma rys nieco wampiryczny. Postacią mityczną, która swobodnie przemieszcza się pomiędzy życiem a śmiercią, zarazem jednak bytem realnym, osadzonym w świecie schyłkowej bądź już upadłej c-k Monarchii (znajdzie się tu także małe polskie uzdrowisko).

„Nie wiadomo, ile lat ma bohater – pisze Elżbieta Cygielska – w gruncie rzeczy cały czas jest mężczyzną w smudze cienia, zagrożonym zawałem lub innym rodzajem przedwczesnej śmierci (...) Ale śmierć Sindbadowi niestraszna. Z woli autora nonszalancko przekracza on tę granicę i dalej wiedzie awanturniczy żywot; raz jest młodzieńcem zaledwie stutrzyletnim, to znów ubiera się starannie, jak na dżentelmena trzystuletniego przystało...”. I nieustannie żegluje „po rozległej, zrodzonej ze wspomnień, snu i zmyślenia czasoprzestrzeni”, której małomiasteczkowe, prowincjonalne realia każą myśleć o Schulzu.

„Opowiadania Krúdyego z przełomu wieków. Mając osiemnaście lat, pisał już z całkowitą samoświadomością i pewnością, przeraźliwą ostrością widzenia i wielką umiejętnością wyrażania. (...) Miał w sobie tajemniczą siłę” – notował Márai w sierpniu 1977 roku (tłum. Teresa Worowska). Najpiękniejszy hołd złożył mu wcześniej: to powieść „Sindbad wraca do domu”, w której wizja ostatniego dnia życia Krúdyego stanowi zarazem wrażliwy pastisz jego stylu, jakby Márai postanowił dopełnić jego dzieło epilogiem.

W dzienniku Máraiego nazwisko Krúdyego przewija się nieustannie. A ostatnie zapisy dokonane przez blisko 90-letniego autora budzą prawdziwy dreszcz. Po długiej chorobie odeszła jego ukochana żona, nie żyje też nikt z rodzeństwa, niespodziewanie umarł przybrany syn. Została samotność, czekanie na właściwą chwilę dla drobiazgowo zaplanowanego samobójstwa, ostatnie lektury. A właściwie jedna: „Każdej nocy Krúdy”...

Gyula Krúdy, Wszystkie kobiety Sindbada. Opowiadania wybrane. Wybór i przekład Elżbieta Cygielska i Anna Górecka. Posłowie Elżbieta Cygielska. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025, ss. 368

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Każdej nocy Krúdy