Czy można wiarygodnie zapisać własną młodość? Wczesną młodość, bo Orvil Pym, bohater tej książeczki i alter ego autora, ma lat piętnaście. I spędza właśnie wakacje w hrabstwie Surrey, w hotelu nad Tamizą przerobionym z dawnego pałacu.
Wraz z ojcem, którego zwykle widuje bardzo rzadko (Orvil jest uczniem szkoły z internatem, a ojciec pracuje na Wschodzie; sam Orvil urodził się w Szanghaju) i dwoma starszymi braćmi. Jednego uwielbia, drugiego się boi; myśl o powrocie do szkoły też budzi w nim lęk – angielskie internaty nie były zbyt przyjemne dla wrażliwców. Matka nie żyje od trzech lat, a jej osoba stanowi temat tabu, jako zbyt bolesny. Wszystko zaś dzieje się przed II wojną, w latach 30.
Wszystko? Dzieje się zwykłe życie zanotowane w precyzyjnych mikroobserwacjach. Jakby uważność na szczegół miała zrekompensować zawężenie pola doświadczeń. Welch przeżył zaledwie 33 lata (1915-1948), z czego pisarska przygoda trwała lat osiem.
Przed nią był potworny wypadek – jadący na rowerze przyszły pisarz został potrącony przez samochód, a ciężki uraz kręgosłupa wywołał przejściowy paraliż i trwające już do końca życia kłopoty z układem moczowym. Ale eksploracja czasu przeszłego dokonana w tej powieści urzeka wrażliwością i prostotą, a przy tym pokazuje, że chwilę olśnienia może przynieść nawet... wdepnięcie w krowi placek.
William S. Burroughs, autor „Nagiego lunchu”, miłośnik Welcha, pisał, że „uświadamia on czytelnikom magię, która nieustannie rozgrywa się na ich oczach, bo większość opisanych przez niego doświadczeń ma pospolity charakter: spacer, podwieczorek, melba z brzoskwinią, deszcz na rzece, wizyta w sklepie ze starociami, obrazek na puszce po biszkoptach, przejażdżka rowerem, łzy okresu dorastania”.
Marcin Szuster przypomina, że Welcha określano wręcz mianem „małego Prousta”, choć niezamierzenie proustowska była raczej jego sytuacja. I dodaje: „Jest w jego prozie coś tak rozbrajającego, że upominanie się o jej miejsce w kanonie wydaje się gestem chybionym, próbą przydania jej niepotrzebnej wagi. Welch funkcjonuje w niszy, na marginesie, i w tym po części tkwi jego urok”.
Gdyby zaś ktoś chciał o Welchu przeczytać więcej i poznać fragmenty jego dzienników, a także zobaczyć fotografię tego dziwnego chłopca o wysokim czole – odsyłam do dwóch numerów „Literatury na Świecie”, 7-8/2023 i 3-4/2024.
Denton Welch, MŁODOŚCI, W TOBIE UCIECH SIŁA, przekład i posłowie Marcin Szuster, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025, ss. 190
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















