Ksiądz, który jest

Właściwie nie pamiętam momentu, kiedy pierwszy raz spotkałem księdza Adama, choć pamiętam kilka ważnych dla mnie z nim spotkań.
Czyta się kilka minut
Redakcja, listopad 2018 r. /
Redakcja, listopad 2018 r. /

Nie mam też w pamięci jakiegoś szczególnego tekstu jego autorstwa – takiego, który by zapadł w moje serce tak skutecznie, bym do niego wracał, a potem cytował w swych wystąpieniach czy kazaniach. Wtedy mógłbym się od takiego tekstu odbić do napisania zgrabniej niniejszej wypowiedzi.

W pierwszym momencie wydało mi się to nawet przerażające; po jakiejś chwili dotarło do mnie jednak, że wartość i znaczenie księdza Adama nie sprowadzają się do jednej czy drugiej trafnej myśli. Rzeczywiście, ważne jest to, że ksiądz Adam jest. Jest w polskim Kościele. Jest w Krakowie. Jest w „Tygodniku”. Jest przy ołtarzu i w konfesjonale u św. Floriana.


ZOBACZ TAKŻE: 85. JUBILEUSZ KS. ADAMA BONIECKIEGO

25 lipca 2019 roku ks. Adam Boniecki kończy 85 lat. Zapraszamy do lektury serwisu specjalnego, w którym publikujemy wybrane teksty z Wydania Jubileuszowego „TP Historia – 85. BONIECKI” oraz przypominamy rozmowy z łamów „Tygodnika Powszechnego” >>>


Są ludzie (i nieraz mi o tym mówili), dla których to, że jest ksiądz Adam, przekłada się na to, że również Kościół jest w ich życiu, i że bez niego Kościół nie miałby dla nich konkretnego imienia ani twarzy. To imię wrażliwości, która rodzi się z powściągliwości i dystansu (do siebie, do instytucji, do „niezmiennych” reguł), ale także z wielkiej umiejętności słuchania i współodczuwania.

Jest to też imię stanowczej wierności przekonaniom, połączonej z posłusznym milczeniem. Jest to imię nadziei na lepszy w nieodległej przyszłości Kościół, połączonej z miłością do Kościoła obecnego – takiego, jakim jest, i trwaniem w nim.

Księże Adamie, dziękuję! ©

Tekst abp. Grzegorza Rysia pochodzi z Wydania Jubileuszowego „85. Boniecki”, dostępnego w punktach z dobrą prasą. Dowiedz się więcej >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2019