Reklama

85. BONIECKI | Idźcie za Adamem!

85. BONIECKI | Idźcie za Adamem!

27.07.2019
Czyta się kilka minut
Księdzu Bonieckiemu zawdzięczamy, że w polskim Kościele jest dzisiaj mniej cementu, a więcej fermentu – mówił ks. Jacek Prusak podczas mszy świętej, która rozpoczęła świętowanie 85. urodzin Redaktora Seniora „TP”.
85. jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
K

Ksiądz Adam Boniecki jest dla nas ważny z dwóch powodów. Niektórzy podziwiają go, szanują i kochają pomimo tego, że jest księdzem – ci widzą w nim przede wszystkim doskonałego humanistę – a inni właśnie ze względu na to, że nim jest. Nie bacząc na tę różnicę na pewno wszyscy tu zgromadzeni zgodzimy się, że to księdzu Adamowi Bonieckiemu zawdzięczamy, że w polskim Kościele jest dzisiaj mniej cementu, a więcej fermentu – mówił ks. Jacek Prusak podczas piątkowej mszy św. odprawianej z okazji 85. urodzin ks. Bonieckiego. W niewielkim gotyckim kościele pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników w podkrakowskich Niepołomicach oraz na tamtejszym Zamku Królewskim zebrało się tego dnia ponad dwieście osób – przyjaciół Redaktora Seniora oraz redakcji „Tygodnika”. 

– Czego nas uczą seniorzy? – zastanawiał się w jubileuszowej homilii ks. Prusak. – Przede wszystkim tego, że jeśli chcemy przez swoje życie przejść dobrze, musimy zadawać sobie nieustannie pytanie o to, kim jesteśmy i kto nas kocha. Większość z nas w poszukiwaniu odpowiedzi szybko wspina się po wybranej drabinie, zadzierając głowy. Nie wszyscy będą mieli to szczęście, że kiedy już wejdą wysoko i spojrzą w dół, kiedy wreszcie zobaczą to życie przed sobą – okaże się, że wszystko jest na swoim miejscu. Nawet jeśli nie jest – mówił jezuita – niektórzy z nas boją się zejść, ponieważ za dużo zainwestowali we wspinaczkę. Inni wystraszą się horyzontów. Będą też tacy, którzy spadną. Ksiądz Adam po swojej drabinie wszedł oparty o właściwą ścianę. Tych 85 lat, które dotąd przeżył, jest darem. Idźcie za Adamem! – zachęcał ks. Prusak, kończąc mszę św.

Msza św. podczas jubileuszu ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
Msza św. podczas jubileuszu ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"

Sam ks. Boniecki wspominał, że zwykł myśleć o przeszłości tak, jakby przyglądał się malowanemu wiele lat obrazowi. W urodzinowym Podkaście Powszechnym, którego mogli wysłuchać także zebrani na zamkowym dziedzińcu goście Jubilata, opowiadał, że ideałem jest, by życie tworzyło harmonijne dzieło sztuki. Dzieło, w którym – mimo wszystkich sprzeczności przytrafiających się przecież każdemu z nas – będzie jakaś logika. – O swoim życiu bym raczej nie powiedział, że było harmonijne – mówił ks. Boniecki – ale pocieszam się, że nawet Jan Matejko malował swoje obrazy fragment po fragmencie, nieustannie przestawiając drabinę, i nigdy swojego obrazu w całości nie widział. Może więc Pan Bóg miłosierny mnie jednak w jakimś swoim muzeum umieści?

Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"

Podczas rozmów z Anną Goc do książki „Boniecki. Rozmowy o życiu” ks. Adam opowiedział o lesie, który Michał Fredro-Boniecki posadził z okazji narodzin pierworodnego syna. „Mój las – pisał potem w jednym ze swoich edytoriali Jubilat – ostatni raz widziałem w wieku siedmiu lat. Wtedy to był bardzo młody las, siedmioletni. Potem z tamtego miejsca wyrzucili nas Niemcy (była okupacja). Zabrali las, dom i w ogóle wszystko. Po wojnie powstał tam pegeer. Dom, murowany dwór zbudowany przez moich przodków w XIX wieku w miejsce XVI-wiecznego, drewnianego, zniknął z powierzchni ziemi. A las? Nawet nie wiem, czy przetrwał”.

Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"

– Adamie, my ten las znaleźliśmy! – powiedział redaktor naczelny „Tygodnika” Piotr Mucharski, odsłaniając urodzinowy prezent: stworzony przez Albina Talika obraz przedstawiający ks. Adama na tle jego lasu, zwanego „Adasinkiem”.

Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"

Drzewa są ważne – powtarza ks. Boniecki w swoich edytorialach. To zdanie nabrało tego wieczoru, spędzanego w sąsiedztwie Puszczy Niepołomickiej, zupełnie nowego znaczenia. Podkrakowska puszcza swoją nazwę wzięła od staropolskiego słowa „niepołomny”. A „niepołomny” to przecież niemożliwy do zniszczenia, wytrzebienia – ponad wszystko trwały. Taka jest rosnąca wciąż grupa czytelników, przyjaciół i zwolenników ks. Bonieckiego. Tych, którzy go podziwiają, szanują i kochają, pomimo tego, że jest księdzem, oraz tych, którzy robią to ze względu na to, że nim jest. 

– Adamie – powiedział Mucharski, wskazując wypełniających zamkowy dziedziniec gości, którzy wstali, by zaśpiewać urodzinowe życzenia – to jest Twój las, Twój „Adasinek”! Spójrz, jak pięknie obrodził!

Ks. Boniecki pisał w jednej ze swoich medytacji, że „nie można zwlekać z przynoszeniem owoców; chwilę, która nam jest dana, trzeba wykorzystać”. – I my właśnie dzisiaj postanowiliśmy wykorzystać tę chwilę, przynieść Ci owoce – mówili prowadzący wieczór Maja Kuczmińska i Michał Kuźmiński. 

Ta myśl towarzyszyła także twórcy obrazu, Albinowi Talikowi. Jego przypominająca cierpliwą medytację praca nad obrazem „Ksiądz Adam w Adasinku” trwała półtora miesiąca.

(Realizacja filmu: Albin Talik, muzyka: Pro-Spec)

 – Ernest Hemingway pisał, że nie ma skróconych dróg do szczęścia. Trzeba przebyć to, co jest nam pisane – mówił o projekcie Talik. – Ja bardzo nie lubię zieleni, rzadko jej używam w swoich pracach. Dlaczego? Zawsze mi się wydawała trywialna, ciężko poprzez nią pokazać głębię. Tymczasem podczas pracy nad obrazem dla ks. Adama zacząłem coraz częściej jeździć do lasu. Nie tylko z powodu poszukiwania odpowiedniej formy i światła. Sama praca okazała się dla mnie poszukiwaniem. Podzieliłem ten obraz na kilka części – opowiadał Talik. – Zależało mi na tym, by „Adasinek” zaczynał się uporządkowaną strukturą, wychodził od czegoś zorganizowanego i zamieniał w coś wręcz gigantycznego, co człowieka przerasta. Proszę się przyjrzeć – pojawiające się kompozycje trójkątne, dynamiczne (wiele kawałków wyciętych zostało z okładek „Tygodnika”), sugerują, że las się nieskończenie rozrasta, a widoczna pomiędzy drzewami droga prowadzi w niezwykle ciekawe miejsce.

„Ksiądz Adam w Adasinku” A. Talik
„Ksiądz Adam w Adasinku” A. Talik

Dokąd? – Miałem w swoim życiu szczęście – zdawał się odpowiadać tego wieczoru ks. Boniecki – Wiele szczęść. Jednym z nich było to, że kardynał Karol Wojtyła poprosił zakon Marianów o pozwolenie na moją pracę w „Tygodniku Powszechnym”. Wojtyła wykładał na KUL-u, ja tam wtedy studiowałem – opowiadał Jubilat. – W 1965 roku przyjechałem do Krakowa. Musicie wiedzieć, że kardynał Wojtyła przeróżnymi drobiazgami technicznymi się nie interesował: ściągnął mnie do redakcji, ale nie bardzo zaprzątał już sobie głowę tym, gdzie ja będę mieszkał. Zatrzymałem się w przechodnim pokoiku przy św. Anny i jednocześnie szukałem jakiegoś kąta. I tak się złożyło, że zamieszkałem u Turowiczów. To było szczęście! W tym domu nauczyłem się wielu rzeczy o świecie, o Kościele. Turowiczowie nauczyli mnie także... robić sos włoski do makaronu. I tego, że makaron może być al dente! A tego przecież żeśmy w moim domu, na Mazowszu, nie wiedzieli zupełnie! – żartował ks. Boniecki. – Moim wielkim szczęściem jest również to, że spotykałem w życiu nadzwyczajnych ludzi. Są takie spotkania, które człowieka zmieniają, w Kościele mówimy: ubogacają. Dlatego właśnie dziś chciałbym powtórzyć słowa, które wypowiedział także kończąc 85 lat Jerzy Turowicz: „Dar największy, jaki człowiek może dostać na ziemi, to dar miłości i przyjaźni”. Za ten dar serdecznie dziękuję. 

Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"
Jubileusz ks. Adama Bonieckiego, Niepołomice, 26 lipca 2019 r. / Fot. Jacek Taran dla „TP"

Zabytkowy dziedziniec zamku niepołomickiego wypełniały tego wieczoru skoczne dźwięki mandoliny i banjo zespołów Czereśnie i Hańba!, których utwory odnosiły się zarówno do życia i działalności ks. Bonieckiego, jak i jego współpracowników oraz przyjaciół z „Tygodnika”. Zaprezentowano także fragmenty kręconego aktualnie przez Fundację Tygodnika Powszechnego filmu dokumentalnego o ks. Bonieckim, o którym więcej informacji na powszech.net/film >>>

***

Zadedykowana Jubilatowi przez ks. Prusaka "Modlitwa o dobry humor" św. Tomasza Morusa:

Panie, obdarz mnie dobrym trawieniem,
a także czymś, co mógłbym strawić.
Daj mi zdrowie ciała i dobry humor,
abym je mógł zachować.

Zechciej mi dać, Panie, świętą duszę, 
która doceni to, co dobre i czyste, 
i której nie przerazi grzech,
lecz w Twojej obecności znajdzie sposób,
by przywrócić wszystkim sprawom właściwe miejsce.

Obdarz mnie, Panie, duszą, której obca jest nuda,
szemranie, wzdychanie i narzekanie
i nie pozwól, abym zbytnio przejmował się tym panoszącym się czymś,
co nazywa się moim „ja”.

Daj mi, Panie, poczucie humoru.
Udziel mi łaski rozumienia żartów,
abym w życiu zaznał trochę radości
i mógł sprawiać radość innym. 


ZOBACZ TAKŻE: SERWIS SPECJALNY NA JUBILEUSZ KS. ADAMA BONIECKIEGO >>>

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]