Reklama

Kościół niemiecki łagodnieje

Kościół niemiecki łagodnieje

18.05.2015
Czyta się kilka minut
Kościół katolicki w Niemczech złagodził wymagania etyczne stawiane zatrudnianym przez siebie pracownikom.
S

Sprawa dotyczy ok. 700 tys. osób, Kościół jest bowiem drugim po państwie pracodawcą w Niemczech (podlegają mu nie tylko katecheci czy pracownicy kurii i parafii, ale także lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, pracownicy socjalni zatrudnieni w prowadzonych przez Kościół szkołach, przedszkolach, szpitalach i domach pomocy społecznej).
Do tej pory, zgodnie z obowiązującymi od 1993 r. „Zasadami służby kościelnej w ramach kościelnych stosunków pracy”, podpisując umowę o pracę, katolicy zobowiązywali się do przestrzegania norm moralnych głoszonych przez Kościół. W praktyce oznaczało to, że jeśli pracownik kościelny wchodził w związek homoseksualny lub po rozwodzie zawierał cywilne małżeństwo, często tracił pracę.
W ostatnich latach w mediach głośno było o niektórych przypadkach. Pewien organista stracił pracę, gdy okazało się, że został ojcem, żyjąc w nieformalnym związku po rozwodzie. Wniósł sprawę do sądu pracy i przegrał we wszystkich instancjach, ale Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nakazał państwu niemieckiemu wypłacenie mu 40 tys. euro odszkodowania. Pracę straciła też z podobnego powodu dyrektorka jednego z prowadzonych przez Kościół katolicki przedszkoli. Jednak ujęli się za nią rodzice i władze miejskie zdecydowały się rozwiązać z Kościołem umowę o prowadzenie przedszkola – kobieta wróciła na swoje dawne stanowisko.
Co ciekawe, niemieckie sądy w tych sporach zwykle stawały po stronie Kościoła, uznając, że ochrona wolności religijnej gwarantuje Kościołowi prawo stawiania specjalnych warunków jako pracodawcy. Pod koniec 2014 r. taki stan rzeczy usankcjonował wyrok niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w głośnej sprawie ordynatora szpitala katolickiego w Essen zwolnionego z pracy po wejściu w drugi związek małżeński po rozwodzie.
Mimo przychylnego orzecznictwa biskupi niemieccy sami zdecydowali się znowelizować „Zasady służby kościelnej”. Od maja wysokie wymagania stawiane będą tylko pracownikom kurii i osobom bezpośrednio związanym z duszpasterstwem (np. katechetom). Wobec pozostałych pracowników sprawy będą rozstrzygane indywidualnie, a Kościół zobowiązuje się zrywać umowę o pracę „tylko w ostateczności”. Na łagodność nie mogą natomiast liczyć apostaci, propagujący aborcję czy ksenofobię.
Fakt, że Kościół „wtrącał się” w prywatne życie zatrudnianych przez siebie lekarzy czy przedszkolanek, tłumaczony był troską o unikanie publicznego zgorszenia. Paradoksalnie w ostatnich latach zmianie uległo to, co wzbudza publiczne zgorszenie: życie w związku poza sakramentalnym małżeństwem jest coraz bardziej akceptowane, natomiast za bezduszne jest uznawane np. zachowanie pracodawcy, który bez środków do życia pozostawia matkę opiekującą się dziećmi tylko dlatego, że ma nieuregulowaną sytuację życiową. Decyzję biskupów można też tłumaczyć chęcią szerszego zastosowania w praktyce kościelnej głoszonych przez papieża zasad miłosierdzia. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]