Komorowski i reszta

Bronisław Komorowski chciałby wygrać wybory prezydenckie w pierwszej turze. Konkurencja mu nie przeszkadza; przeszkadza za to Ewa Kopacz.
Czyta się kilka minut

Prezydent kazał nawet napisać list do niej w sprawie zamykania kopalń, będący w istocie listem do wyborców: „Uprzejmie przypominamy, że pan prezydent nie jest panią premier”.

Andrzej Duda (PiS) upatruje w tym szansy. Też napisał list. Żąda odpowiedzi, czy Komorowski podpisze ustawę o restrukturyzacji górnictwa. Odpowiedzi raczej nie będzie, co ma oznaczać: „Prezydent gra w innej lidze”. Poza tym Dudzie idzie po grudzie: w PiS jest tylko jeden człowiek, na którego wszyscy pracują, Jarosław Kaczyński. Gdy prezesa nie ma, PiS zmienia się w kłębowisko żmij. Duda walczy więc i z Komorowskim, i z własną partią.

SLD pochwalił się historyczką Kościoła Magdaleną Ogórek. Kandydatka nie ma dokonań politycznych, ale jest urodziwa. Uroda będzie jej nieszczęściem, bo – wiadomo – skoro ładna, to musi być paprotką; nieważne, co ma do powiedzenia, bo nikt nie słucha. Sojusz kładzie ostatnio wszystkie kampanie, więc pani Ogórek zaryzykowała wiele: może pogrążyć i siebie, i słabiutki Sojusz.

PSL hamletyzował, ale wystawi kandydata: ludowcy doszli do wniosku, że poważne ugrupowanie powinno uczestniczyć w kampanii. Chcą postawić na młodość, ale nie aż taką, jak ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza. O „starszych młodszych”: wiceprezesach Adamie Jakubasie i Krzysztofie Hetmanie mało kto słyszał, także w tym przypadku więc: Komorowski i długo, długo nic.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2015