Katiusze gminnych zbójcerzy

Słynność Kobylnicy zasadza się na jej fotoradarach. Znienacka życiodajnych żywicielach, błyskotliwych wybawicielach niedopiętego lokalnie budżetu.
Czyta się kilka minut

O, fotoradary Kobylnicy, paparazzi ubogich, nieubłaganie strzelające fotę za fotą przemykającym nad morze szarakom, widoku linii brzegowej spragnionym po całorocznym poście odbytym w głuszy interioru!

O, fotoradary Kobylnicy, złote żyły sołtysiej skarbony, nieregularnie, acz gęsto i nieuchronnie, przyszłymi wpływami z mandatów połyskujące na karoseriach aut zrezygnowanych urlopników!

O, fotoradary Kobylnicy, katiusze gminnych zbójcerzy, bezczelne preteksty, bolesne lomografy, żółciodajne suweniry kanikuły, oprawcy milionów domowych budżetów nieszczęsnych przejezdnych!

O, fotoradary Kobylnicy, trwajcie gdzie bądź, trwajcie w sławojkach, w krzakach, w kubłach, w dziuplach, trwajcie i dójcie jelenie, na chwałę sołtysa i owieczek jego.

Dlaczego? W Kobylnicy nie ma dlaczego. A jeśli już bardzo chcemy wiedzieć, to sołtys czy burmistrz przedstawił ostatnio w parlamencie RP, przed wysoką izbą, ostateczne dowody swych szlachetnych intencji zamykające usta wszelakiej maści niedowiarkom: przeciętna prędkość w Kobylnicy dzięki fotoradarom spadła z 19 km/h do 17 km/h. Serio! Wykrzyknik! Wołacz!

Zaprawdę, powiadam nam: nie dajmy tego... popsuć. Utrawalajmy chwalebną tendencję. Nie odbierajmy mandatów prowincjonalnym baronom, nie zarzynajmy kury. Dajmy włodarzowi przysłowiowej Kobylnicy dalej ujeżdżać złotą żyłę, a prędkość przejazdu nad morze zmniejszy się... do zera... i będzie... jak... w... niebie... ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2015