Reklama

Kalifornia w ogniu

z San Diego
20.11.2018
Czyta się kilka minut
Spalone domy, ewakuowane całe miasteczka, kilkuset zaginionych: tak wygląda tragiczny bilans pożarów, które objęły Kalifornię.
Paradise, Kalifornia, 13 listopada 2018 r. JOHN LOCHER / AP / EAST NEWS
P

Paradise, miasto dziś prawie całkiem spalone, słynęło z powstających jak grzyby po deszczu osiedli dla emerytów. Jednym z nich był liczący 97 domów kompleks Ridgewood Mobile Park, który spłonął 8 listopada. Dach nad głową straciła m.in. 64-letnia Sheila Schriber Cox: uciekając, zdążyła zabrać jedynie psa i Biblię. Mniej szczęścia mieli inni mieszkańcy kompleksu, którzy figurują na liście ponad 630 zaginionych.

„New York Times” pisze, że wielu emerytów poruszało się o balkoniku, nie miało aut i nie używało komórek. „Gdy nasz zespół zaczął informować mieszkańców o ewakuacji, niektórzy nie wiedzieli, że zbliża się pożar” – mówił „NYT” właściciel Ridgewood Mobile Park.

Do minionego piątku ustalono, że w wyniku pożaru „Camp” i dwóch innych pożarów w południowej Kalifornii zginęło prawie 70 osób. W hrabstwie Butte, na terenie którego znajdowało się miasto Paradise, spłonęło 7...

1263

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]