Reklama

Juda i Tamar

22.09.2014
Czyta się kilka minut
Opowieść o smukłej Tamar (po hebrajsku „palma”) jest dziwnym i zaskakującym przerywnikiem w części poświęconej sprzedaniu i potem wywyższeniu Józefa.
M

Może zaskakiwać czytelnika opisem obyczajów małżeńskich (lewirat) oraz tym, że buduje się wokół postaci Judy. Juda przedstawiany dzisiaj jako lew nie zapowiadał się na następcę Jakuba. Wszak miał nim być Józef. Po tym, jak syn Rachel zniknął w Micraim – Egipcie – nie było jasne, kto może być pierwszym pośród synów. Nie nadawał się do tej roli najstarszy, Ruben. Podobnie bracia Simeon i Lewi. Wiemy, że Juda opuścił braci. Być może nie chciał mieć nic wspólnego z tymi, którym bliska była myśl bratobójstwa. W niezgodzie z wymaganiami ojca pojął za żonę Kananitkę i ta urodziła mu synów: Era, Onana i Selę.
Nie byli to udani chłopcy. Zostali za to pokarani. Ojciec wydał pierwszego za Kananitkę o imieniu Tamar. Rychło go szlag trafił. Dziewczyna przypadła drugiemu bratu, a i ten szybko zmarł. Został trzeci, najmłodszy, i Juda nakazał jej, by wróciła do domu ojca i poczekała, aż Seli...

3431

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]