Reklama

Jemen i Syria: wojenna eskalacja

Jemen i Syria: wojenna eskalacja

20.05.2019
Czyta się kilka minut
MOHAMMED MOHAMMED / XINHUA / EAST NEWS
K

KRUCHE NADZIEJE I NOWE OBAWY budzą wiadomości z Jemenu, gdzie wspierani przez Iran szyiccy rebelianci Huti walczą z armią rządową, popieraną przez koalicję państw z Arabią Saudyjską na czele. Pod międzynarodową kontrolą kilka dni temu zaczęło się wycofywanie oddziałów Hutich z Al-Hudajdy. Odblokowanie tego portu umożliwi nowe dostawy pomocy dla kraju zniszczonego czteroletnim konfliktem (na zdjęciu: kolejka do punktu pomocy żywnościowej w Sanie, stolicy Jemenu, 18 maja 2019 r.) .

Mimo dającej pewne efekty mediacji ONZ, do końca wojny jest jednak daleko. Huti zaatakowali przy pomocy drona dwie przepompownie ropy na terenie Arabii Saudyjskiej. W odpowiedzi koalicja zbombardowała Sanę, stolicę Jemenu; zginęli cywile, w tym czworo dzieci. Eskalacja może mieć związek z napięciem między USA (sojusznikiem Saudów) i Iranem; w ostatnich dniach w Bagdadzie doszło do spotkania proirańskich ruchów z całego Półwyspu Arabskiego.

I kolejna przygnębiająca wieść: UNICEF ogłosił, że wskutek wojny, głodu i epidemii u połowy z 5 mln jemeńskich dzieci poniżej 5. roku życia doszło do nieodwracalnych zmian rozwojowych.

TYMCZASEM W SYRII armia rządowa, wspierana przez proirańskie milicje i rosyjskie lotnictwo, od ponad dwóch tygodni prowadzi ofensywę w prowincji Idlib, w północno-zachodniej części kraju. Od jesieni 2017 r. region ten znajdował się pod faktyczną kontrolą Turcji, która jednak traci wpływy. O losie Idlib coraz bardziej decydują prezydenci al-Asad i Putin. Kreml umacnia swoją pozycję w Syrii i kłamie w żywe oczy – podczas spotkania z sekretarzem stanu USA w Moskwie minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zapewniał, że jego kraj jest w Syrii tylko bezstronnym arbitrem.

W wyniku ostatnich walk 150 tys. uchodźców wewnętrznych schroniło się na północy, w pobliżu granicy z Turcją. Wielu z nich już wcześniej było uciekinierami z innych części Syrii. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]