Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jak pies z kotem

Jak pies z kotem

05.03.2018
Czyta się kilka minut
istock
C

Czy psy lubią, jak się z nimi rozmawia...

„To jest be!” – mówiąc do dzieci,­ używamy innych słów i inaczej intonujemy niż wtedy, gdy zwracamy się do dorosłych. Wielu właścicieli psów w podobny sposób jak do dzieci mówi do swoich czworonożnych ulubieńców („Niedobry piesek!”). Alex Benjamin i Katie Slocombe z Uniwersytetu w Yorku sprawdzili, czy sposób mówienia i treść wypowiedzi wpływa na ich reakcje – wyniki opisali niedawno na łamach „Animal Cognition”. Pierwszy eksperyment wykazał, że psy faktycznie okazują więcej uczuć człowiekowi, który mówi bezpośrednio do nich w specjalny sposób, w porównaniu z osobą, która po prostu o czymś opowiada. W drugim badacze postanowili rozstrzygnąć, czy psy preferują sam sposób mówienia (odpowiednią modulację głosu), czy też konkretne słowa. Uzyskano mieszane wyniki, co sugeruje, że dla psów istotne są obydwa czynniki: sposób mówienia i treść wypowiedzi. ©℗ ŁK

…a naukowcy spiskują przeciw kotom?

James Gorman, dziennikarz naukowy „New York Timesa”, znalazł się w kropce, kiedy przełożony zapytał go, dlaczego częściej pisze o psach niż kotach. By znaleźć odpowiedź na pytanie szefa, ruszył po pomoc naukowców. Znajoma genetyczka spekulowała, że większa liczba badań dotyczących psów (Gorman luźno ocenia, że może być ich nawet cztery razy więcej) musi wiązać się z uprzedzeniami – w końcu np. typy chorób nowotworowych u kotów są bliższe tym u ludzi niż u psów; dlaczego więc częściej badać te drugie? Inna genetyczka stwierdziła natomiast, że psy cierpią na podobne zaburzenia zachowania jak ludzie, co predestynuje je do pewnego rodzaju analiz. Przyznała jednak, że znacznie trudniej dostać grant na badanie kotów. Z kolei bioarcheolożka nie pozostawia złudzeń co do swojej specjalizacji: ludzie częściej jedli psy niż koty, stąd więcej ich kości przy ludzkich osadach, a przez to ich opisów w publikacjach. Swoje poszukiwania Gorman puentuje oczywistością – przynajmniej dla właścicieli kotów: może po prostu koty rzadziej zgadzają się na to, by być obiektem eksperymentów? Więcej w tekście „Why Scientists Love to Study Dogs (and Often Ignore Cats)”, na stronie nytimes.com. ©℗ PAS

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]