Jak patrzeć na Boga, by dostrzegać jego złożoność

Czasem to, czego nie lubimy czy wręcz nienawidzimy, może otwierać nowe horyzonty w naszej wierze.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Trzeba było użyć podstępu, znaleźć fałszywych oskarżycieli, sfałszować proces, aby zabić Jezusa, skoro nie chciał spełnić powszechnych oczekiwań co do mesjasza, na jakiego czekano i o jakiego się modlono. Jezus jawił się jako wywrotowiec, chcący zastany świat odwrócić podszewką do góry, postawić na głowie, zburzyć. Miano Go za podstępnego wroga, któremu zdarza się być dobrym, dokonywać rzeczy niemożliwych, ale w istocie rzeczy przewrotnego. Słowem, mieli Go za wilka w owczej skórze, którego należało się pozbyć za wszelką cenę.

„»Nie chcemy Cię kamienować za dobre czyny – mówili do Jezusa jego przeciwnicy – lecz za bluźnierstwo; za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem«. Jezus im odrzekł: »Czy w waszym Prawie nie ma zapisu: Ja mówię: Jesteście bogami. Jeśli ono nazywa bogami tych, do których zostało skierowane słowo Boże – a przecież Pisma nie można unieważnić – to dlaczego do Tego, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, bo stwierdziłem: Jestem Synem Bożym? Jeśli nie wypełniam dzieł Ojca, to Mi nie wierzcie. 

Skoro jednak je wypełniam, to nawet jeśli Mi nie wierzycie, uwierzcie moim czynom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu«. I po raz kolejny usiłowano Go uwięzić, lecz On uszedł z ich rąk”. Jak widać Jezus swoją argumentacją nic nie zyskał, przeciwnie, tylko swoich przeciwników utwierdził w przekonaniu, że powinni widzieć w Nim wroga.

Coś podobnego, choć w łagodniejszej formie, mamy w ewangelicznym opowiadaniu o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych na „pograniczu Samarii i Galilei”, a więc na terenach narodowościowo i religijnie mocno rozchwianych. Jak też w opowiadaniu o wodzu syryjskim Naamanie. Za uzdrowienie podziękować Jezusowi wrócił jedynie Samarytanin, po którym najmniej można się było tego spodziewać. Najwidoczniej zrozumiał, że jego dotychczasowa wiara wymaga zmiany. Podobnie syryjski dowódca dziękuje prorokowi za uzdrowienie, jak umie. Ale też idzie dalej, zadziwiony postępowaniem proroka dochodzi do wniosku, że powinien zmienić swój światopogląd. 

Warto więc poprzyglądać się temu, czego nie lubimy czy wprost nienawidzimy, czy przypadkiem gdzieś w głębi nas nie zalegają jakieś resztki starej wiary, które uniemożliwiają nam panoramiczne, niewykadrowane widzenie Boga.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Wykadrowany Bóg